Reklama

Dlaczego, gdy się starzejemy, czas płynie szybciej?

Wszyscy mamy wrażenie, że im jesteśmy starsi, tym szybciej biegnie czas. Według nowej teorii odpowiedzialna jest za to ilość połączeń w mózgu, a co za tym idzie - spowolnienie jego pracy.

Aktualizacja: 29.11.2019 13:13 Publikacja: 01.10.2019 00:01

Dlaczego, gdy się starzejemy, czas płynie szybciej?

Foto: Adobe Stock

Albert Einstein tworząc szczególną teorię względności opisał zjawisko dylatacji czasu, czyli różnic w pomiarze czasu dokonywanym równolegle w dwóch różnych układach odniesienia, z których jeden przemieszcza się względem drugiego Z tego zjawiska wynika paradoks bliźniąt, czyli spowolnienie upływu czasu w przypadku, w którym jedno z rodzeństwa porusza się z dużą prędkością. Oznacza to, że bliźniak, który odbywał podróż kosmiczną wróci młodszy, niż ten który pozostał na ziemi.

Podobne zjawisko obserwujemy w życiu. Mamy wrażenie, że czas wyraźnie przyspiesza wraz z naszym starzeniem się. Tyle że zjawisko to nie wiąże się z teorią względności, ani z faktycznym przyspieszeniem upływu czasu. Odpowiedzialne są za to zupełnie inne procesy.

Już w 1890 amerykański psycholog William James pisał, że wraz z upływem lat czas wydaje się przyspieszać, ponieważ nasze życie przestaje obfitować w wydarzenia warte zapamiętania. Z drugiej strony rok życia dla pięciolatka to 20 procent, a dla pięćdziesięciolatka zaledwie 2 procent. Im dłużej żyjemy, tym wspomnienie konkretnego dnia czy miesiąca wydaje się bardziej rozmyte i zatarte, bo tyle już ich za nami.

Do tego dochodzi rutyna codziennych zadań. Idziemy do pracy, wracamy do domu, kładziemy się spać, a następnego dnia znowu to samo. Do tego dochodzi stres, wiele rzeczy, które trzeba zapamiętać i w efekcie doba staje się za krótka, a tydzień za tygodniem umyka bezpowrotnie. Wszystkie dni są takie same i w naszym umyśle zlewają się w jedno.

Jeszcze inne wytłumaczenie przyspieszonego upływu czasu zaproponował profesor inżynierii mechanicznej z Duke University, Adrian Bejan w artykule opublikowanym w czasopiśmie European Review.

Reklama
Reklama

Według Bejana, zmianę w subiektywnym postrzeganiu czasu w miarę starzenia się ludzi można wytłumaczyć zmniejszeniem szybkości, z jaką nasze mózgi tworzą i przetwarzają obrazy mentalne.

„Ludzie są często zdumieni tym, jak wiele pamiętają z dni, które zdawały się trwać wiecznie w młodości” - powiedział Bejan. „Nie chodzi o to, że ich doświadczenia były o wiele głębsze lub bardziej znaczące, tylko o to, że były one przetwarzane szybciej”.

W teorii Bejana nie ma nic skomplikowanego. Twierdzi on, że w miarę starzenia się naszych mózgów tworzą one coraz większą liczbę połączeń, zwiększając w ten sposób ilość czasu potrzebną do przepływu sygnałów elektrycznych. Co gorsza, z czasem połączenia nerwowe stają się mniej stabilne i bardziej zapracowane, co z kolei dodatkowo zmniejsza szybkość generowania obrazów mentalnych.

Autor dowodzi, że małym dzieciom wystarczy rzut oka, aby zapamiętać szczegóły na przykład pokoju i stworzyć obrazy mentalne. Natomiast osoby starsze w tym samym czasie wytworzą mniej obrazów mentalnych, co prowadzi do wrażenia szybszego upływu czasu.

„Ludzki umysł odczuwa zmianę czasu, gdy zmieniają się postrzegane obrazy” - wyjaśnia Bejan. „Teraźniejszość różni się od przeszłości, ponieważ zmieniło się spojrzenie mentalne, a nie dlatego, że dzwoni czyjś zegar. W młodości dni wydawały się trwać dłużej, ponieważ młody umysł otrzymuje więcej obrazów w ciągu jednego dnia, niż ten sam umysł w starszym wieku”.

 

Reklama
Reklama
Zdrowie
CDC zmienia kalendarz szczepień dzieci po decyzji Trumpa. Lekarze krytykują zmiany
Zdrowie
Unijne vouchery za nowe antybiotyki? Dodatkowy rok ochrony patentowej dla firm
Zdrowie
Zmiany na liście leków refundowanych. Za te produkty zapłacimy więcej
Zdrowie
Walka z pseudomedycyną. Kiedy koniec prac nad „Lex Szarlatan”?
Zdrowie
Jak długo pacjenci muszą czekać na wizytę u specjalisty? NFZ podał dane
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama