fbTrack

Zdrowie

Rak prostaty: 5 największych mitów, które ciągle są powtarzane

Rak gruczołu krokowego przez wiele lat może nie dawać żadnych wyraźnych objawów
Adobe Stock
Naukowcy z Fred Hutchinson Cancer Research Center sprawdzili, ile jest prawdy w obiegowych opiniach dotyczących zapobiegania rakowi prostaty, jego diagnozowania i wyników leczenia. Wyniki zaskakują.

Obalone przez naukowców mity miały zostać opracowane,  wydrukowane  w  formie ulotki a następnie przekazane przez Departament Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych do szpitali i placówek medycznych – czytamy w Onecie. Serwis przytacza najciekawsze fragmenty opracowania amerykańskich badaczy.

Rak prostaty a kwasy omega-3

Zespół dr Kristala obala teorię mówiącą, że przeciwzapalne właściwości nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 zmniejszają ryzyko wystąpienia raka prostaty. Według uczonych jest odwrotnie – im wyższy poziom nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, tym większe ryzyko wystąpienia złośliwej postaci tego nowotworu. Jednak spożywanie ryb nie stanowi zagrożenia. Groźna może być natomiast suplementacja kapsułkami zawierającymi skoncentrowane kwasy omega-3. Potwierdzają to także wyniki badań prowadzonych przez uczonych europejskich, według których wysoki poziom wielonienasyconego kwasu tłuszczowego DHA, zwiększa 2-2,5-krotnie zagrożenie wystąpieniem agresywnej postaci raka prostaty. Są to bardzo nieprzyjemne odkrycia sugerujące, że nasze wiadomości dotyczące działania nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 są bardzo niekompletne – zauważa dr Kristal.

Rak prostaty a poziom testosteronu

Mitem  jest ogólnie znane i powtarzane nawet wśród lekarzy twierdzenie, iż wysoki poziom testosteronu automatycznie oznacza również wysokie ryzyko występowania raka prostaty i to często w najbardziej agresywnej postaci. Naukowcy z Fred Hutchinson Cancer Research Center zwracają jednak uwagę, że publikowane w latach 2005-2010 dane z 18 dużych projektów badawczych prowadzonych w USA i Europie wykazały, że nie istnieje bezpośrednie przełożenie wysokości poziomu testosteronu i występowania raka prostaty.

Rak prostaty a wit. E, selen i inne suplementy

Kolejny mit dotyczy stosowania suplementów w celu zapobiegania rakowi prostaty. Zakrojone na szeroką skalę badania na próbach losowych prowadzone przez ostatnie 5-6 lat, wyraźnie określają, że taki wpływ nie istnieje. Odwrotnie nawet, stałe używanie niektórych suplementów może zwiększyć znacząco ryzyko występowania pewnych postaci nowotworów. I tak projekt SELECT, w którym usiłowano sprawdzić, na ile suplementacja witaminą E i selenem może dawać pozytywne wyniki w zapobieganiu rakowi prostaty, nie dał żadnych pozytywnych efektów. Co gorsza, najnowsze badania prowadzone na 3500 mężczyznach z Puerto Rico, Kanady i USA wskazują, że stała suplementacja witaminą E zwiększa ryzyko wystąpienia raka prostaty.

Rak prostaty a badanie poziomu PSA

Błędne opinie dotyczą także przydatności ogólnie znanego badania poziomu PSA (swoisty antygen sterczowy), służącego wykrywaniu możliwości wystąpienia raka prostaty. Lekarze twierdzą, że poziom PSA wykazany w badaniu niczego nie mówi o tym, która z postaci raka wymaga leczenia, a która jest nowotworem łagodnym, nie dającym żadnych przerzutów.

Według dr Ruth Etzioni, bioanalityczki z Hutchinson Center, nie mają oni racji. Podwyższony poziom PSA nie skorelowany z rakiem istotnie może wystąpić u mężczyzn z zapaleniem prostaty, zwłaszcza jeśli ma ono postać przewlekłą i w prostacie powstały już zwapnienia i zrosty. Jednak co do nowotworów, dość dokładnie już wiemy jakie postacie raka z jakimi odczytami PSA mają niskie ryzyko przerzutów, a które są obarczone wysokim ryzykiem – dodaje.

PSA daje się bowiem powiązać z tzw. wskaźnikiem Gleasona, ustalającym na podstawie biopsji wycinka, jaka postać raka jest agresywna. I tak wskaźnik Gleasona 2-5 to ryzyko niskie, 6-7 to ryzyko średnie, zaś 8-10 oznacza ryzyko wysokie. Mężczyźni ze stosunkowo niskim poziomem PSA za to ze wskaźnikiem Gleasona 6 i niższym należą do grupy osób z nowotworem o generalnie niskim ryzyku przerzutów – stwierdza Etzioni.

Jej zdaniem w przypadku nowo diagnozowanych pacjentów z rakiem prostaty, zwłaszcza w wieku starszym, zwykle wymagana jest jedynie aktywna obserwacja, nie zaś włączania od razu całego mechanizmu terapii przeciwnowotworowej. Szansa, że ci mężczyźni umrą właśnie na skutek nie leczonego raka prostaty i spowodowanych nim przerzutów wynosi około 3 proc., jest więc bardzo niska. Co ciekawe, pacjenci w wieku starszym z leczonym rakiem prostaty zaraz po zdiagnozowaniu, niezależnie od jego postaci, mają wskaźnik śmiertelności z tytułu tej choroby na poziomie 2 proc, a więc niewiele niższy – dodaje bioanalityczka.

Rak prostaty a skuteczność leczenia

Kolejnym mitem jest twierdzenie, że tylko 1 na 50 mężczyzn, którzy regularnie poddają się badaniu PSA, jest leczony właściwie i wyleczony. Jak stwierdzają naukowcy, wynika to z niewłaściwego odczytania największego badania europejskiego European Randomized Study of Prostate Cancer Screening, przez lekarzy-internistów, nie mających doświadczenia z chorobami onkologicznymi. Jest odwrotnie: wynik tego badania oznacza, że na każdego mężczyznę, którego życie ocaliło poddawanie się badaniom PSA jako kontrolnym, aż 50 innych było natychmiast przediagnozowanych i przeleczonych – zauważa dr Etzioni.

Przediagnozowanie oznacza w języku medycznym i naukowym rozpoznanie takiej choroby, która nie da objawów lub nie doprowadzi do zgonu pacjenta podczas całego jego życia. Przeleczenie to z kolei intensywne leczenie choroby, która nigdy nie posunie się na tyle, aby dawać jakiekolwiek objawy bądź stanowić zagrożenie dla pacjenta. Stały wskaźnik przediagnozowanych i przeleczonych w stosunku do tych, którzy byli leczeni właściwie, i u których rozpoznano zagrażającą ich życiu postać raka prostaty, wynosi, w perspektywie długookresowej 10:1 – precyzuje dr Etzioni.

Rak prostaty: co nie jest mitem?

Według naukowców rak prostaty, który w Europie stanowi trzeci pod względem zagrożenia życia typ nowotworu po raku płuc i raku piersi, wymaga jeszcze dalszych badan, zaś jedynym środkiem zapobiegawczym dla mężczyzn jest poddawanie się 2 razy do roku testom PSA oraz znalezienie dobrego urologa, najlepiej ze specjalnością onkologiczną. Takie postępowanie na pewno zabezpieczy przed najgorszą postacią raka prostaty

Źródło: Onet

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL