Zadania

Miasta zakazują budowy wieżowców

123RF
W Warszawie i Gdańsku nie będzie wolno budować wysokich bloków. Ważne będą też parkingi.

Miasta jeszcze przed wyborami samorządowymi chcą wprowadzić własne, ostrzejsze zasady lokalizacji bloków na terenach, na których dziś nie wolno budować mieszkań. Nad projektem uchwały w tej sprawie pracują radni w Gdańsku, zaś w Warszawie gotowa uchwała zostanie przegłosowana już w czwartek. Nad przygotowaniem własnych przepisów zastanawiają się również inne miasta, jak Poznań i Białystok.

Czytaj także: Wieżowiec nad Wisłą w Warszawie nie zaszkodzi

Tydzień temu weszła w życie tzw. specustawa mieszkaniowa (o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących). Przewiduje szybką ścieżkę przekwalifikowania gruntów w miastach pod budownictwo mieszkaniowe. Chodzi m.in. o działki po zakładach przemysłowych, PKP, Poczcie Polskiej czy rolne. O tym, czy na tych terenach wolno budować, zdecyduje rada miasta.

Specustawa określa również standardy urbanistyczne, jakie musi spełnić inwestor, by otrzymać zgodę, np. zapewnić dostęp do drogi.

Miasta mogą wprowadzić jednak własne, dodatkowe zasady niż te określone w ustawie.

Radni w Gdańsku chcą np., by budynki stawiane w Śródmieściu nie mogły mieć więcej niż 12 kondygnacji naziemnych, a stojące w pobliżu domów jednorodzinnych najwyżej siedem. Wszystkie muszą być podłączone do sieci ciepłowniczej. Lokale usługowe mogą zaś być lokalizowane tylko na parterach budynków od strony ulic publicznych.

Pierwsze jaskółki

Projekt uchwały określa również liczbę miejsc parkingowych, jaką inwestor musi zapewnić mieszkańcom.

– Uchwała zostanie przyjęta na sesji wrześniowej rady – wyjaśnia Wiesław Bielawski, wiceprezydent Gdańska. – Śpieszymy się, bo już wpłynął pierwszy wniosek od inwestora. Złożyło go towarzystwo zarządzające SKOK. Chce przy ul. Pilotów zburzyć budynek funkcjonującej dziś specjalistycznej przychodni i wybudować blok dziesięciokondygnacyjny – dodaje wiceprezydent Bielawski. I wyjaśnia, że nawet jeżeli ta inwestycja lub inne nie będą się podobać miastu, musi je zaakceptować, jeżeli spełnią warunki specustawy.

Swoją uchwałę przygotowuje też Warszawa. Proponuje, by budynki wielorodzinne powstawały bliżej szkół podstawowych, przedszkoli, terenów wypoczynku czy przystanków komunikacji miejskiej, niż określono w specustawie mieszkaniowej. Mają mieć one też nie więcej niż siedem kondygnacji.

Inwestorzy chcący budować na podstawie szybszej ścieżki zobligowani będą tworzyć obiekty przyjazne dla cyklistów i projektować miejsca parkingowe dla rowerów

Warszawa proponuje też, by nowe budynki wielorodzinne znajdujące się w strefie Śródmieścia funkcjonalnego posiadały „nie mniej niż jedno miejsce parkingowe na każde rozpoczęte 40 mkw. powierzchni użytkowej lokalu mieszkalnego". Dla obiektów znajdujących się w strefie miejskiej i na przedmieściach takich miejsc ma być jeszcze więcej (jedno na każde rozpoczęte 30 mkw.).

Z obowiązującej od niedawna ustawy mającej przyspieszyć powstawanie inwestycji mieszkaniowej nie zdecydowano się skorzystać przy realizacji pierwszego stołecznego osiedla budowanego w programie Mieszkanie+. Chodzi o Nowe Jeziorko. Na blisko 15-hektarowej działce położonej przy ul. Karczunkowskiej ma powstać osiedle, na którym znajdzie się około 2700 mieszkań. Budowa – na postawie warunków zabudowy – ma ruszyć wiosną 2019 r.

Nie martwią się

Gdyby nawet zdecydowano się skorzystać ze specustawy, zapisy zawarte w projekcie standardów urbanistycznych mogłyby to zablokować. Zakładają, że na terenie miasta stołecznego dla inwestycji mieszkaniowej niezbędne jest zapewnienie dostępu do sieci ciepłowniczej.

– A tego na terenie Nowych Jeziorek nie ma – mówi architekt Paweł Garliński.

Podejście miast do nowych przepisów nie dziwi deweloperów.

– Miasta są źle nastawione do specustawy. Nie chcą, by bloki stawiać wbrew zapisom miejscowych planów. Większość przed wyborami samorządowymi będzie próbowała zaostrzyć standardy urbanistyczne, a później niektóre, w zależności od tego, która opcja polityczna wygra, będą je luzowały. Nie będzie widziana dobrze wśród mieszkańców budowa np. bloków zamiast przychodni – mówi Przemysław Dziąg z Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Jak przekwalifikować grunt

Zasady zmiany statusu gruntu na podstawie specustawy mieszkaniowej są następujące:

- inwestor składa wniosek do burmistrza (prezydenta miasta) o ustalenie lokalizacji inwestycji razem z dokumentami;

- władze miasta umieszczają wniosek (w terminie trzech dni od otrzymania) w Biuletynie Informacji Publicznej na stronie internetowej urzędu oraz podają do publicznej wiadomości w sposób zwyczajowo przyjęty. Przez 21 dni można wnosić uwagi do wniosku. Władze przekazują też wniosek do zaopiniowania wszystkim zainteresowanym instytucjom;

- po 21 dniach burmistrz (prezydent) przekazuje wniosek radzie miasta i to ona decyduje, czy na danym terenie wolno budować bloki. Na podjęcie uchwały ma 60 dni.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL