Wywiady

Joseph BenAmram: Długość życia mieszkańca przekłada się na PKB

materiały prasowe
Wydłużenie okresu aktywności zawodowej jest w interesie polskiego rządu – mówi prezes MSD w regionie EURAM Joseph BenAmram.

Rz: Odpowiada pan za region EURAM z ramienia MSD. Co oznacza skrót EURAM?

Europa, Rosja, Bliski Wschód i Afryka.

Jakie są główne obszary działalności MSD?

MSD jest firmą farmaceutyczną, jesteśmy jedną z pięciu wiodących firm badawczych na świecie. Wytwarzamy na całym świecie innowacyjne leki i szczepionki.

Jeśli dobrze pamiętam, w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie występujecie pod marką Merck.

To prawda. Firma w USA ma 130 lat historii. Zaczęło się od jednej niemieckiej spółki o nazwie Merck (niemiecka firma w tym roku obchodzi 350 lat działalności – red.). Pierwsza wojna światowa podzieliła losy dwóch braci – jeden wyjechał do Stanów Zjednoczonych, drugi został w Europie. Do dziś istnieje amerykański Merck, poza granicami Stanów Zjednoczonych funkcjonuje jako Merck Sharp & Dohme, czyli MSD. Do dziś istnieje też niemiecki Merck.

O ile dobrze pamiętam, wasze roczne przychody to 40 mld dol., prawda? Jaka część przychodów przeznaczana jest w firmie na badania i rozwój?

Rokrocznie blisko 10 mld dol., czyli 25 proc. naszych przychodów, inwestowane jest ponownie w badania i rozwój.

Jakie są główne obszary aktywności MSD? W których dziedzinach medycyny i farmacji firma się specjalizuje?

Jesteśmy bardzo aktywni w onkologii, również w segmencie szczepionek. Na świecie jest tylko kilka firm zajmujących się szczepionkami. Jesteśmy też aktywni we wszystkich innych obszarach, jak choroby układu krążenia, infekcje, zdrowie kobiet, a nawet dobrostan zwierząt. Jesteśmy bardzo wszechstronną firmą, jeśli chodzi o nasze portfolio.

Jak ważnym rynkiem dla MSD jest Polska?

Polska jest dla nas bardzo ważna. To największy kraj w Europie Środkowo-Wschodniej. To właśnie tutaj realizujemy wiele spośród najbardziej znaczących inwestycji, zarówno w obszarze zarządzania danymi, jak i badań klinicznych.

Mają państwo centrum zarządzania danymi?

Tak, osiem lat temu postanowiliśmy otworzyć w Polsce centrum zarządzania danymi. Jest to jedno z czterech centrów na świecie. Dwa znajdują się w Ameryce Południowej, jedno jest w Europie, zlokalizowane w Warszawie i jedno w Chinach Centra zajmują się całodobową analizą wszystkich danych, które spływają z tysięcy badań klinicznych prowadzonych w ciągu roku. Zatem mówimy o zbieraniu danych, analizie danych, jak również kwestiach dotyczących bezpieczeństwa farmakoterapii. Dane krążą pomiędzy wspomnianymi czterema centrami rozlokowanymi na całym świecie.

W Polsce firma miała swoje początki 27 lat temu. Zaczęło się od pięciu osób, prawda?

Tak. Na początku był to bardzo mały zespół. Obecnie mamy ponad 200 osób w pionie handlowym, 270 osób pracuje w centrum zarządzania danymi i kolejne 90 osób zajmuje się badaniami klinicznymi. Rocznie realizujemy ponad 60 badań klinicznych. Roczne inwestycje w same tylko badania to kwota blisko 20 mln dol. Mam tu na myśli zarówno badania kliniczne fazy 2, jak i fazy 1, czyli te bardziej skomplikowane badania, które jesteśmy w stanie realizować tu w Polsce.

Premier Mateusz Morawiecki określił biotechnologię mianem bardzo ważnej gałęzi gospodarki. Zgodzi się pan z takim stwierdzeniem?

Zdecydowanie tak. Biotechnologia odpowiada za stworzenie wielu ratujących życie leków i szczepionek, które nie tylko pozwalają nam żyć lepiej, ale też wydłużyć okres aktywności zawodowej. Istnieje takie powszechnie znane w Europie równanie, mówiące, że jeśli uda się wydłużyć długość życia mieszkańców kraju o rok, jest to odpowiednik 4 proc. wzrostu PKB. Zatem istnieje bezpośrednia korelacja pomiędzy biotechnologią, wytwarzającą ratujące życie leki i szczepionki, a wkładem w wydłużanie długości życia mieszkańców danego kraju i w konsekwencji większym wzrostem PKB. Wiemy również, że polskie społeczeństwo się starzeje. Za kilka lat będzie w Polsce 5 mln osób, które dziś są wciąż aktywne zawodowo, ale jutro (w sensie niedalekiej przyszłości) już nie będą. Zatem w interesie polskiego rządu jest wspieranie działań mających na celu wydłużanie długości życia i wspieranie działań mających na celu wydłużenie okresu aktywności zawodowej.

Jak rysuje się przyszłość MSD w Polsce?

Jesteśmy przekonani, że możemy się rozwijać wraz z branżą. Ministerstwo ogłosiło swoją chęć zwiększenia nakładów na służbę zdrowia z pułapu 4,6 proc. do 6 proc. To wciąż poziom niższy niż europejska średnia, ale z pewnością zmiany idą we właściwym kierunku. Mamy nadzieję rozwijać się wraz z tym wzrostem.

Na czym – w pana opinii – polega obecnie główne wyzwanie w kontekście zdrowia publicznego na świecie, w odniesieniu do np. Polski?

Uważam, że głównym wyzwaniem jest dostęp do innowacji. Dysponujemy wieloma lekami i szczepionkami, które mogą pomóc wydłużać życie i pozytywnie wpływać na wymiar jakościowy. Nasuwa się jednak pytanie, czy są one wystarczająco wysoko na liście priorytetów. Innymi słowy, to kwestia tego, jaki priorytet dla rządów na całym świecie ma temat zdrowia i innowacji. Myślę, że w Polsce mamy w tym obszarze do czynienia ze znaczącymi opóźnieniami. Nowe leki trafiające na rynek unijny zwykle docierają do Polski znacznie później. I to jest temat, na który staramy się zwracać uwagę. Myślę, że mówimy tu tak naprawdę o formie bezpośredniej inwestycji. Jeśli zrobi się to odpowiednio wcześnie, rezultatem jest lepsze i wydłużone życie ludzi, co z kolei pozytywnie wpływa na gospodarkę. Na tym zatem polega główne wyzwanie, przed którym stoimy.

Na Europejskim Kongresie Gospodarczym rozmawiał  Marcin Piasecki

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL