Jakie jest prawdopodobieństwo, że nie będzie porozumienia i Polska zawetuje unijny budżet?

Sytuacja jest skomplikowana i dynamiczna. Uważam jednak, że kompromis nadal jest możliwy. A jego zawarcie leży zarówno w interesie Polski, jak i całej Unii Europejskiej.

Podziela pan argumenty Zbigniewa Ziobry o ryzyku utraty suwerenności?

Takie obawy są bardzo wyolbrzymione. Poza tym jednym z podstawowych warunków suwerenności jest własność, siła gospodarcza. A do odbudowy naszej gospodarki po czasach pandemii potrzebujemy funduszy unijnych. Wierzę, że w ostatecznym rozrachunku każde ze środowisk Zjednoczonej Prawicy dojdzie do takiego wniosku i będzie się kierować interesem Polski, a nie partyjnym.

Wyobraża sobie pan inny kształt obozu Zjednoczonej Prawicy?

Jedyna koalicja zdolna do stworzenia rządu większościowego w tym parlamencie to trzy partie, które dziś współtworzą Zjednoczoną Prawicę. Alternatywą są przyspieszone wybory.

Jakie jest ich prawdopodobieństwo?

Utrzymanie jedności obozu to test nie tylko na wzajemną solidarność, ale przede wszystkim na odpowiedzialność za państwo. Przedterminowe wybory to ostatnia rzecz, jakiej w warunkach pandemii potrzebują Polacy.

Kryzys związany z wetem może do nich doprowadzić?

Wierzę, że premier Morawiecki z najbliższego posiedzenia Rady Europejskiej przywiezie dobry kompromis. Może w tym liczyć na pełne poparcie ze strony Porozumienia.

Cała rozmowa z wicepremierem Jarosławem Gowinem w środowym wydaniu „Rzeczpospolitej” i we wtorek po godz. 21.00 na www.rp.pl.