fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Duda skończy kampanię w Starym Sączu, Trzaskowski w Warszawie

AFP
Finisz zdominowała wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w USA i walka o mobilizację wyborców.

Prezydent błyskawicznie po powrocie do Polski ruszył w kampanijną trasę. Kilka godzin po wylądowaniu w Polsce pojawił się na spotkaniu wyborczym w Radomiu. Tam uderzył w znajome tony. Bo kampania każdego z kandydatów w jej ostatnich godzinach to bardziej przypominanie i utwardzanie własnego przesłania niż nowe propozycje.

Dla prezydenta liczyły się oczywiście godziny spędzone w Waszyngtonie i wspólne deklaracje z prezydentem Donaldem Trumpem o energetyce i sprawach wojskowych, ale nie zabrakło odniesień do innych kandydatów. – Jeden z konkurentów stwierdził, że w Polsce zniknęło milion miejsc pracy. Ktoś, kto ma tak krótką pamięć, nie nadaje się do tego, żeby sprawować władzę – mówił prezydent Andrzej Duda o słowach Rafała Trzaskowskiego dotyczących bezrobocia. I przypomniał, że w 2014 roku bezrobocie wynosiło 12 proc, a teraz wynosi 6 proc. Duda zwrócił także uwagę swoich wyborcom na „zwijanie państwa".

Sztab PiS planuje intensywne ostatnie kilkadziesiąt godzin kampanii wyborczej. Tak jak pisała „Rzeczpospolita", w ostatnim dniu Andrzej Duda odwiedzi miejscowości i miasta w centralnej i południowej Polsce, by jeszcze mocniej zmobilizować wyborców. – Chcemy pokazać, że prezydent jest blisko zwykłych ludzi – przekonuje nas rozmówca z PiS. Jak wynika z naszych informacji, kampanię zakończy w Starym Sączu w Małopolsce.

Kampania Rafała Trzaskowskiego w czwartek to przede wszystkim konferencja w Ostrołęce, gdzie kandydat KO, odnosząc się do wyników wizyty Andrzeja Dudy w Waszyngtonie, zwracał uwagę na to, że miejsce polskiej elektrowni atomowej powinno być ustalone w drodze debaty. Trzaskowski mówił też o CPK. – Dzisiaj rząd obiecuje jedno z największych lotnisk w Europie. Ja się obawiam, że to się skończy dokładnie tak samo jak tutaj, w Ostrołęce – podkreślał. Nie odbyły się dwa planowane na później spotkania na Mazowszu. Prezydent Warszawy zdecydował o zawieszeniu kampanii i powrocie do Warszawy ze względu na tragiczny w skutkach wypadek autobusu komunikacji miejskiej.

Sztab Trzaskowskiego planuje zakończenie kampanii na placu Zamkowym w Warszawie w piątek późnym popołudniem. Cały dzień ma być też bardzo intensywny. Odbędzie się akcja „Piątek dla Rafała", w której udział wezmą parlamentarzyści i samorządowcy Koalicji Obywatelskiej w całym kraju. Sztabowcy KO zapewniali też, że jeszcze w czwartek pojawi się kompleksowy program Trzaskowskiego. Jego brak wytykali prezydentowi Warszawy konkurenci.

Opozycja przez cały czwartek odnosiła się do wizyty prezydenta Dudy w Waszyngtonie. – Jedyne, co PAD przywozi z USA, to wpis do księgi gości Białego Domu oraz słitfocia z Trumpem – powiedział Robert Biedroń.

Inni kandydaci wytykali PiS, że ta wizyta nie przyniesie żadnych wyborczych korzyści. – Zapewniam panie prezydencie, wybory się wygrywa w Końskich, w Poznaniu, Lesznie, a nie w Waszyngtonie – mówił kandydat Koalicji Polskiej Władysław Kosiniak-Kamysz. Właśnie w Końskich swoją trasę po Polsce zakończy kandydat Koalicji Polskiej.

Sztabowcy zastanawiają się nad frekwencją i mobilizacją w niedzielę. A także nad tym, czy jednym z czynników nie będzie strach przed zakażeniem koronawirusem. Sondaż CBOS opublikowany w tym tygodniu pokazał, że aż 62 proc. Polaków właśnie tego się obawia. Największy lęk jest wśród osób najstarszych oraz u tych, którzy mieszkają w mniejszych miejscowościach i na wsi. To może mieć wpływ na kilka grup wyborców, kluczowych zwłaszcza dla prezydenta Andrzeja Dudy. – W niedzielę wiele może się wydarzyć. Nie da się wykluczyć niespodzianek – przyznaje jeden z naszych rozmówców.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA