fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Kampania znów ruszyła. Termin wyborów we wtorek lub w środę

W weekend kandydaci rozjechali się po Polsce. Rafał Trzaskowski (KO) odwiedził m.in. Poznań
Reporter, Jakub Walasek
Polacy w większości chcą wyborów prezydenckich pod koniec czerwca.

W poniedziałek wznowione zostaną obrady trzech połączonych senackich komisji, które zajmują się prawem wyborczym. Zgodnie z naszymi informacjami Senat nie będzie przedłużał prac nad ustawą i szybko trafi ona do Sejmu. To oznacza, że już w najbliższy wtorek lub środę marszałek Sejmu Elżbieta Witek rozpisze wybory prezydenckie i kampania będzie mogła ruszyć pełną parą.

Największe wyzwanie w najbliższym czasie czeka Koalicję Obywatelską, która będzie miała zaledwie kilka dni na zebranie podpisów pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego.

Wspomniał, że prezydent musi być niezależny i samodzielny, mobilizował też wyborców. – Przyszedł czas, by powiedzieć „dość" władzy, której nikt nie patrzy na ręce, a która próbuje nas dzielić i obrażać – powiedział. Zapowiedział silną prezydenturę, która będzie czerpać z samorządności Polaków.

W poniedziałek politycy KO złożą zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez premiera Mateusza Morawieckiego w związku z brakiem publikacji uchwały PKW z 10 maja. Sztab Trzaskowskiego szykuje się też do rejestracji komitetu wyborczego i zbierania podpisów. Jak dowiaduje się „Rzeczpospolita", KO planuje też serię kilkunastu konferencji prasowych w całym kraju, dotyczących niespełnionych obietnic inwestycyjnych rządu PiS w ciągu ostatnich pięciu lat.

Inni kandydaci też nie próżnowali. Prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki zaprezentowali w sobotę nową odsłonę kampanii prezydenckiej. Przesłanie oparte na inwestycjach, które mają być głównym silnikiem odbudowy gospodarczej po kryzysie, ma być teraz jednym z ważniejszych wątków kampanii. Prezydent i premier mówili o tym w trakcie konferencji na budowie przekopu Mierzei Wiślanej.

O inwestycjach mówi też Lewica. W niedzielę Robert Biedroń mówił o postulacie budowy miliona mieszkań na wynajem.

– Polsce potrzebny jest plan równych szans – podkreślał.

Lewica za opóźnieniem

W ostatnich tygodniach największe emocje budziła kwestia daty wyborów. PiS przekonuje, że żeby zdążyć z całym procesem wyborczym przed końcem kadencji Andrzeja Dudy (początek sierpnia), pierwszą turę trzeba zorganizować najpóźniej 28 czerwca. Wszystko wskazuje na to, że tak właśnie będzie.

Ten termin popiera większość ankietowanych w sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej". Aż 56,6 proc. ankietowanych uważa, że wybory powinny odbyć się właśnie 28 czerwca. 6 proc. chce, by był to lipiec, 6,5 proc. wskazuje na sierpień, 7,3 proc. na wrzesień, a październik – 5,8 proc. Ale 9 proc. ankietowanych chce, by był to listopad lub późniejszy termin.

Choć Rafał Trzaskowski podkreśla, że jest gotowy na każdy termin wyborów, to jednak tylko 37 proc. jego elektoratu datę 28 czerwca uznaje za optymalną. Większość uważa, że wybory powinny odbyć się później. Dla porównania aż 91 proc. wyborców Andrzeja Dudy uważa, że 28 czerwca jest optymalny.

Zbytniego odwlekania nie chcą też wyborcy Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz Szymona Hołowni. Datę 28 czerwca popiera 67 proc. elektoratu szefa PSL oraz 39 proc. kandydata niezależnego.

Za odwleczeniem wyborów opowiada się za to elektorat Roberta Biedronia. Termin czerwcowy podoba się jedynie 4 proc. badanych. Aż 46 proc. uważa, że wybory powinny się odbyć w listopadzie lub jeszcze później.

W ubiegłym tygodniu dyskusję wywołała senacka poprawka, która zakłada wprowadzenie tak długiego terminu vacatio legis do nowego prawa wyborczego, że wybory odbyłyby się dopiero po 6 sierpnia. Zgłosili ją wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka z Lewicy ze wsparciem wicemarszałka Michała Kamińskiego z PSL-Koalicji Polskiej. Z naszych informacji wynika, że Senat może się wcale tą poprawką nie zajmować.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA