fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiosna

Krzysztof Gawkowski: PiS nie będzie miało łatwej sytuacji

Krzysztof Gawkowski
rp.pl
- Uważam, że Jarosław Kaczyński będzie miał smutny czas do momentu, w którym nie dowie się, czy rzeczywiście utrzymają prezydenturę - mówi Krzysztof Gawkowski, sekretarz generalny partii Wiosna.

Dzień dobry, Michał Kolanko, #RzeczoPolityce. Moim gościem jest Krzysztof Gawkowski, sekretarz generalny partii Wiosna.

Dzień dobry.

Czy na podstawie tych wyników które mamy teraz, będzie pan parlamentarzystą?

Tak, zdobyłem mandat w Bydgoszczy i serdecznie chcę podziękować wszystkim wyborcom w całym okręgu.

Myśli pan, że Lewica w Sejmie zmieni jego dynamikę?

Nie tylko dynamikę, nie boje się zaryzykować tezy, że po tych wyborach to Lewica staje się główną siłą opozycyjną w kraju. Dojrzałą, z posłami którzy już kiedyś pełnili mandaty, z nową energią, ze świetnym programem. Jeżeli w tej kampanii wyborczej toczyła się jakaś dyskusja programowa o tym jaka ma być wizja Polski za 5 lat, czy 10 lat, to toczyła się ona na linii Lewica-PiS, a nie PO-PiS. PO będzie się rozpadała, już słyszę głosy, że jest smutek i żal, bo miało być 30% a jest dwadzieścia parę. Lewica ma dziś dumę, radość i nada ton przyszłemu parlamentowi.

Miałem wrażenie, że w niedzielę po stronie PiS-u był niedosyt po wyniku wyborczym.

PiS pomimo że wygrało, nie będzie miało łatwej sytuacji. Będzie Lewica, która socjalnie będzie odbierała elektorat, ponieważ będzie w tym bardziej wiarygodna, będzie Konfederacja, która będzie odbierała głosy najbardziej skrajne. PiS jest dzisiaj w trudnej sytuacji, bo to, że Jarosław Kaczyński rzucał w ostatnim tygodniu wiele obietnic, nie przyciągnęło wielu nowych wyborców. Wynik jest podobny do tego w sondażach, ale nie jest to 50%, i większość konstytucyjną o którą walczył Jarosław Kaczyński. Jest zasmucony, bo wie, że te wyniki wyborcze wskazują, że w przyszłym roku wybory prezydenckie są nierozstrzygnięte i wcale nie jest tak, że Andrzej Duda pomimo tego, że ma dobre sondaże, wygra te wybory. A jak przegrają te wybory, i nie będą mieli większości do odrzucenia weta, to polityką którą prowadził Kaczyński przez ostatnie 4 lata, będzie niemożliwa.

Stawia pan tezę, że układ sił który znamy, będzie odtwarzał się jeszcze przez 9 miesięcy, bo tyle zostało do wyborów prezydenckich?

Uważam, że Jarosław Kaczyński będzie miał smutny czas do momentu, w którym nie dowie się, czy rzeczywiście utrzymają prezydenturę. Jestem przekonany, że Lewica w tych wyborach wystawi wspólnego kandydata, ten kandydat, czy kandydatka zawalczy o znakomitą część wyborców. To będzie oznaczało, że przez najbliższe miesiące będzie trzeba ciężko pracować. W pierwszych tygodniach wniesiemy 10 projektów ustaw, mamy je już gotowe. Będę miał pytanie do KO, a wy co zrobicie? Macie te projekty? PiS, ma obietnice, które złożyło, ale czy będzie je realizowało?

Pod koniec kampanii był zarysowany plan na pierwsze 100 dni, przygotowanie nowych projektów ustaw dotyczących obwodnic, dopłat.

PO jest jak żółw, który toczył się siłą rozpędu, zrobił dobry wynik, nie twierdzę, że jest zły. Ale do parlamentu weszła Lewica, która nie jest jak żółw, tylko szybki tygrys, będzie goniła tego żółwia, przeganiając go w tej kadencji. Jestem przekonany, że przyszłe wybory, to jest spór pomiędzy konserwatywną prawicą, a wiarygodną Lewicą. To jest definicja przyszłych wyborów parlamentarnych.

Zaskoczył pana dobry wynik PSL-u?

Nie, mówiłem wiele razy, że po sojuszu Kukiz-Kosiniak, będą mieli 8%. To nie jest dla mnie żadne zaskoczenie, bo byłem przekonany, że PSL się obroni i tak jak byłem zwolennikiem, żeby budować jeden wspólny front lewicowy, tak uważałem, że PSL bez koalicji z PO, będzie miał dobry wynik i wejdzie do parlamentu.

Czy myśli pan, że w nowym Sejmie będą transfery do Lewicy?

Myślę, że ten Sejm na początku zaskoczy, wszyscy myślą, że będzie podobnie jak 4 lata temu, PiS wygrał, nic się nie wydarzy, a ja uważam, że to będzie zupełnie inny Sejm. Lewica odgrywa tutaj ważną rolę, bo PO i Nowoczesna nie miały socjalnego korzenia, którym dzisiaj PiS wygrywał. Z drugiej strony PiS mogło też mówić innym językiem niż np. że „Konfederacja będzie go podgryzała”. To będzie Sejm, w którym siły polityczne wspomną za 4 lata, że one zmieniły polską politykę, to jest pierwszy krok do zwycięstwa Lewicy w przyszłych wyborach.

Jaką rolę będzie miała Konfederacja, w nowym Sejmie?

Myślę, że to będzie ugrupowanie, które będzie miało jeden cel, to znaczy pokazywać nieudolność PiS-u z prawej strony. Czyli mówić o tym, że nie spełnia obietnic, że jest za bardzo światopoglądowo otwarty, pomimo tego, że jest konserwatywny. PiS wpadnie w pułapkę socjalnej lewicy i skrajnej prawicy. Może się okazać, że to całkowicie zmieni polską politykę.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA