fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Referendum konstytucyjne - zaskakujące wyniki sondażu nt. pytań do referendum

Adobe Stock
40 proc. badanych opowiedziało się za obecnym podziałem władzy między rząd i premiera a prezydenta, a tylko 15,7 proc. za modelem prezydenckim.

Według 37,2 proc. władza powinna być równomiernie podzielona między rząd (premiera) i prezydenta, ale w badaniu założono, chyba zresztą trafnie, że obecny model daje więcej władzy rządowi.

W każdym razie to jedno z zaskoczeń w zaprezentowanych w czwartek wynikach sondażu społecznego zleconego przez Instytut Ordo Iuris Instytutowi Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS.

W badaniu było osiem pytań i nie mają one bezpośredniego związku z inicjatywą prezydenta Andrzeja Dudy, by jeszcze tej jesieni przeprowadzić ogólnopolskie referendum. Tymoteusz Zych z zarządu Ordo Iuris wskazał jednak, że było ono elementem dyskusji o pytaniach do referendum i w ogóle o referendum.

Dwa pytania dotyczyły sfery obyczajowej. Na pytanie, czy konstytucja powinna chronić ludzkie życie od momentu poczęcia, „tak" odpowiedziało 57,9 proc. respondentów, a przeciw było 42,1 proc. Z kolei na pytanie, czy konstytucja powinna zakazywać wspólnej adopcji dzieci przez osoby tej samej płci, „tak" odpowiedziało się 55,2 proc., a 44,8 proc. było przeciw.

Wyjaśnijmy, że pomijano niezdecydowanych, których było od 6 do 14 proc., badanie przeprowadzono zaś na reprezentatywnej grupie 1000 osób.

Dwa pytania dotyczyły kwestii socjalnych, choćby pośrednio: 67,4 proc. opowiedziało się za zagwarantowaniem w konstytucji rodzicom zwrotu części podatków zapłaconych przez nich w związku z wychowaniem dzieci (np. VAT w produktach dla dzieci). Jeszcze więcej badanych, 85,3 proc., opowiedziało się za zagwarantowaniem samorządom udziału w pobieranych podatkach na ich terenie.

Kolejne dwa pytania dotyczyły urzędników i sędziów. Za tym, aby urzędnicy odpowiadali majątkowo za zawinione szkody wynikłe z ich decyzji, odpowiedziało się 85,9 proc. ankietowanych. Nie było takiej zgody przy pytaniu, jak konstytucja powinna określać wybór sędziów: 42,9 proc. odpowiedziało, że powinni wybierać ich inni sędziowie, 43,1 proc. – że bezpośrednio obywatele, a parlament widziało w tej roli tylko 3,7 proc. pytanych.

Doktor Krzysztof Szczucki z UW, który zajmuje się sprawą referendum w Kancelarii Prezydenta RP, doceniając badanie, powiedział, że ważniejsze od wyników referendum będzie to, że zostanie ono przeprowadzone i będziemy znali stanowisko obywateli w kluczowych sprawach konstytucyjnych. Referendum ma być zarządzone przez prezydenta w nieodległym czasie (na podstawie art. 125 konstytucji – co wymaga akceptacji Senatu), a jeszcze w kwietniu podane będą pytania referendalne, być może niektóre z tutaj zadanych – powiedział dr Szczucki. Jeśli w referendum weźmie udział więcej niż połowa uprawnionych, jego wynik będzie zobowiązywał do zmiany konstytucji.

Z kolei Piotr Trudnowski, członek zarządu Klubu Jagiellońskiego, był sceptyczny co do niektórych pytań, jak tego o odpowiedzialność majątkową urzędników, oraz co do powodzenia samego referendum.

– Referendum może się odbędzie, ale większej dyskusja nad pytaniami już nie będzie, gdyż kluczowe siły polityczne, łącznie z PiS, nie wykazały zainteresowania prezydencką inicjatywą, o czym świadczy choćby niedawna konferencja w Przysusze, gdzie w ogóle o tym nie mówiono. A sam prezydent nie ma mocy logistycznych umożliwiających rozkręcenie dyskusji referendalnej. Może zatem najlepiej byłoby, gdyby wycofał się z referendum, by nie powtórzyć porażki swego poprzednika.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.domagalski@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA