fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Instytucje unijne się ponaglają, chcą pomijać TSUE ws. wyroku wobec Polski i Węgier

Ursula von der Leyen
Ursula von der Leyen
Stephanie Lecocq/ POOL
Parlament Europejski wzywa Komisję Europejską, by zaczęła stosować rozporządzenie o warunkowości, nie czekając na wyroki Luksemburga ws. Polski i Węgier.

Takie wezwanie i ostrzeżenie przed złożeniem skargi do TSUE jest w piśmie Davida Marii Sassoliego, szefa Parlamentu Europejskiego, do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Poznała je „Rz". Parlament wzywa w nim Komisję do szybkiej reakcji na poważne naruszenia zasad praworządności w państwach członkowskich, które powodują poważne zagrożenie dla sprawiedliwego, zgodnego z prawem i bezstronnego podziału środków UE.

Nie jest to formalne złożenie skargi na Komisję, ale swego rodzaju przedprocesowe ponaglenie na podstawie art. 265 traktatu o funkcjonowaniu UE. Stanowi on, że jeśli jakiś organ Unii zaniecha działania z naruszeniem traktatów, państwa członkowskie i inne instytucje Unii mogą wnieść skargę do TSUE w celu stwierdzenia tego naruszenia.

Warunkiem jest uprzednie wezwanie do działania danej instytucji, która ma na odpowiedź dwa miesiące.

Przypomnijmy, że na podstawie tzw. konkluzji Rady Europejskiej (a więc spotkania szefów państw Unii) z grudnia 2020 r. Komisja Europejska ma powstrzymać się od stosowania unijnego postanowienia o funduszach za praworządność do czasu, aż wspólnie z państwami członkowskimi na podstawie przyszłego wyroku TSUE wyda wytyczne, jak będzie stosować rozporządzenie. Chociaż rozporządzenie weszło formalne w życie w styczniu, nie jest stosowane przez Komisję, a tylko Komisja jest na jego podstawie uprawniona do uruchomienia procedury wstrzymywania wypłaty funduszy unijnych poszczególnym państwom w razie naruszenia praworządności przy rozdziale środków.

– Sęk w tym, że zgodnie z prawem traktatowym same konkluzje Rady Europejskiej nie mają mocy prawnie wiążącej – mówi „Rz" prof. Waldemar Gontarski, były pełnomocnik RP przed TSUE. – Jeśli Komisja nie uruchomi rozporządzenia o warunkowości, to Parlament Europejski pewnie skieruje skargę przeciwko Komisji do TSUE. Polska musi przygotować się na taki spór prawny. Abyśmy, jeśli Komisja doprowadzi do wstrzymania Polsce wypłat funduszy unijnych, mogli skutecznie poskarżyć się do TSUE.

– Występując przeciw Komisji Europejskiej, Parlament Europejski demonstracyjnie ignoruje ustalenia szefów państw i rządów, popędzając niezależny TSUE. Rodzi się pytanie, czy ktoś nad tym jeszcze w UE panuje – mówi „Rz" prof. Genowefa Grabowska, ekspertka od prawa unijnego. – Mam nadzieję, że tym pokrzykiwaniem PE chce tylko pokazać, że może w Unii więcej, niż rzeczywiście może.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA