Reklama

W UE rośnie zniecierpliwienie wobec hamulcowych funduszy

Wart 750 mld euro unijny program odbudowy nie ruszy, dopóki nie zatwierdzą go wszystkie kraje Wspólnoty. Wciąż nie zrobiło tego osiem z nich, w tym Polska.
Na Węgrzech wciąż nie ustalono jednak, kiedy ratyfikacją funduszu zajmie się parlament. Na zdjęciu p

Na Węgrzech wciąż nie ustalono jednak, kiedy ratyfikacją funduszu zajmie się parlament. Na zdjęciu premier Viktor Orbán i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen

Foto: ot. European Union 2021 - Source : EC - Audiovisual Service/ Etienne Ansotte

W Brukseli nie ma obaw, że weto którejś ze stolic wysadzi w powietrze fundusz, nad którym prace trwają już ponad rok (jego ideę wysunął wiosną 2020 roku premier Hiszpanii Pedro Sánchez). Ale zniecierpliwienie rośnie. Tym bardziej że Ameryka, gdzie uruchomiono bezprecedensowe środki publiczne, rozwija się teraz w najszybszym tempie od 1984 r. i już właściwie odzyskała poziom gospodarki sprzed pandemii.

– Naszym celem pozostaje zakończenie procesu ratyfikacji decyzji o zasobach własnych UE do końca czerwca – mówi „Rzeczpospolitej” jeden z rzeczników Komisji Europejskiej. W takim przypadku Bruksela mogłaby zaciągnąć na rynkach finansowych pożyczki na poczet funduszu w lipcu, a środki zacząć wypłacać krajom członkowskim późnym latem lub wczesną jesienią. Ale to pod warunkiem mobilizacji w siedmiu ostatnich stolicach krajów Unii.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama