fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Umowy

Ani polisy, ani zysku: umowa nieważna

123RF
By istniała polisolokata, powinna zawierać udział elementu ubezpieczenia oraz inwestycji. Ma też gwarantować realne ubezpieczenie oraz profit.

Ponieważ polisolokata powódki nie spełniała tych standardów, warszawski Sąd Okręgowy orzekł nieważność umowy i nakazał zwrot kobiecie wszystkich zainwestowanych przez nią pieniędzy: 303 tys. zł z odsetkami od 2015 r. plus zwrot kosztów procesu – 29 tys. zł.

Na wyrok przyszło wielu nabywców takich lokat liczących na ich odzyskanie. Niezadowolonych z takich lokat w tym towarzystwie ubezpieczeniowym jest kilkuset. Wszczęli oni zresztą dwa pozwy zbiorowe, a niektórzy wystąpili z indywidualnymi pozwami. Nie kryli radości po wyroku, choć nie jest on prawomocny, a pozwane towarzystwo z pewnością złoży apelację.

Czytaj też:

Sąd Najwyższy o wyjściu z polisolokaty: kryteria wyceny powinny być obiektywnie weryfikowalne

Polisolokaty: nie trzeba biegłego i Luksemburga żeby rozstrzygnąć, czy warunki umowy były zrozumiałe

Chciała zainwestować

Beata K., powódka, która wykupiła ubezpieczenie na życie i dożycie z UFK w Towarzystwie Ubezpieczeniowym Europa (pieniądze miały być lokowane w Fundusz Pareto), wpłacając 303 tys. zł. Kiedy po 15 miesiącach zorientowała się, że tą drogą nie zarobi pieniędzy, wycofała się z lokaty, a na koncie było już wtedy tylko 180 tys. zł. Ale i tę kwotę towarzystwo zatrzymało jako tzw. opłatę likwidacyjną.

Główny zarzut powódki i jej pełnomocniczki mec. Anny Lengiewicz jest taki, że warunki tej lokaty – zawieranej aż na 15 lat i skupionej na inwestowaniu w instrumenty pochodne – były dla niej i dla wszystkich kupujących niezrozumiałe.

Ubezpieczający, tj. spółka z grupy Getin, nie miał prawa pobierać wynagrodzenia za dystrybucję (sprzedaż) ubezpieczeń na życie, stworzonych przez TU Europa, bo narusza to zasadę zaufania i lojalności pomiędzy ubezpieczającym a ubezpieczonym konsumentem, i zmniejszało stan rachunku klienta.

Z kolei pełnomocnicy towarzystwa mec. Anna Pukszto i Stanisław Sołtysik wskazywali, że była to lokata 15-letnia i nie można jej efektywności ani zyskowności rozliczać po półtora roku. Ponadto nie była to jedyna taka lokata powódki, miała zatem znaczną wiedzę w zakresie takich inwestycji.

Nie przekonali sądu

Sąd nakazał zwrot pieniędzy. – Zawieranie tego rodzaju umów było formalnie dopuszczalne, ale w tym wypadku była ona sprzeczna z naturą takiego kontraktu, w konsekwencji – nieważna. Nie określała, jaką część tego kontraktu stanowiła funkcja ubezpieczeniowa, ochronna. Dość powiedzieć, że w wypadku śmierci ubezpieczonego towarzystwo wypłacać miało zaledwie 101 proc. wpłaconej przez klienta kwoty, nadto pomniejszonej o opłatę administracyjną – wskazał sędzia Tadeusz Bulanda.

Tak samo kontrakt nie gwarantował zysku, a stan rachunku miał być obliczany według kilkuetapowego algorytmu, nieweryfikowalnego dla klienta.

Już wcześniej sąd oddalił wniosek o powołanie dodatkowego biegłego, by te warunki zbadał, a sędzia Bulanda powiedział w uzasadnieniu wyroku, że samo pozwane towarzystwo przyznało, iż nie znało algorytmu wyliczania stanu konta (lokaty). Tak samo sąd oddalił wniosek o skierowanie pytania prejudycjalnego do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, uznając, że nie ma potrzeby pytać TSUE, gdyż polski sąd orzekający może i powinien wziąć na siebie trud wyłożenia tych regulacji.

Sygnatura akt:  I C 889/16

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Mariusz Korpalski, radca prawny z Komarnicka Korpalski kancelaria prawna

Kwestie, którymi zajmował się dziś Sąd Okręgowy w Warszawie, są wspólne dla wielu tzw. produktów finansowych. Obserwacja braku ekonomicznego sensu umowy dla klienta, zawarta w stwierdzeniu „ani ubezpieczenie, ani inwestycja”, pojawiła się już np. przy okazji opcji walutowych, które oceniane rozsądnie ani nie były zabezpieczające, ani inwestycyjne. Dowolność w ustalaniu świadczeń stron też jest częstym problemem, np. w przypadku kredytów indeksowanych. Na szczęście coraz bardziej jednolite stanowisko SN wskazuje, że zarówno sens ekonomiczny umowy, jak i jednoznaczność rozliczeń to konieczne cechy ważnej umowy finansowej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA