Reklama

Wirtualny policjant nie ma litości dla kierowców

Rosną wpływy Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego z tytułu kar nakładanych na osoby jeżdżące bez OC.

Publikacja: 26.06.2018 21:00

Wirtualny policjant nie ma litości dla kierowców

Foto: Adobe Stock

Aż 158,4 mln zł zarobił Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny na karach nakładanych za brak obowiązkowego ubezpieczenia. Oznacza to wzrost o 16,2 proc. rok do roku. Przyczyną jest coraz większa skuteczność działań UFG, czyli głównie wirtualnego policjanta.

Wirtualny policjant to System Wykrywania Nieubezpieczonych Pojazdów, który typuje osoby bez polisy podczas cyklicznych kontroli na podstawie zaawansowanej analizy danych zgromadzonych w bazie Ośrodka Informacji UFG i w oparciu o współpracę z zakładami ubezpieczeń.

– W 2017 r. wysłaliśmy ponad 81,1 tysiąca wezwań o zapłacenie kary za brak OC, o 13 procent więcej niż rok wcześniej – tłumaczy Aleksandra Biały, rzecznik prasowy UFG.

Drugą przyczyną większych wpływów UFG jest wzrost wysokości samej kary, która jest pochodną minimalnego wynagrodzenia za pracę i rośnie razem z nim. W 2017 r. kara za brak OC na samochód osobowy wynosiła 4 tys. zł.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Ubezpieczyciele zarabiają krocie dzięki kierowcom

Według szacunków UFG w Polsce może być około 80–90 tys. nieubezpieczonych pojazdów, co stanowi 0,4–0,5 proc. wszystkich biorących udział w ruchu. Brak ubezpieczenia OC wynika najczęściej z nieznajomości przepisów i błędnego postępowania nowego właściciela po zakupie samochodu.

Na jazdę bez polisy OC decydują się przede wszystkim osoby młode, które też najczęściej są sprawcami wypadków. Najwyższe regresy (czyli kwoty, którą muszą oddawać UFG) w historii Funduszu, które przekraczają kwotę 1 mln zł, dotyczą właśnie wypadków spowodowanych przez nastolatków kierujących nieubezpieczonymi jednośladami.

UFG płaci odszkodowania, gdy nie udaje się ustalić kierowcy oraz za kierowców, którzy nie mieli polisy OC, a potem egzekwuje zwrot pieniędzy, powiększony o koszty egzekucji. Sprawcy wypadków muszą zwracać Funduszowi coraz wyższe kwoty. W 2017 r. średnia wartość regresu, wyniosła 14,4 tys. zł, co oznacza wzrost o 9,3 proc. rok do roku.

Za niektórymi osobami wypłaty ciągną się latami. Aż 1200 nieubezpieczonych kierowców zobowiązanych było do zwrotu wypłaconych przez UFG odszkodowań i świadczeń za wypadki z lat 90. XX wieku, a łączna suma ich długów przekraczała kwotę 33 mln zł.

Ubezpieczenia
Ofiary wypadków bez odszkodowania? Ceny polis OC w górę? Projekt Polski 2050
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ubezpieczenia
Ukraińskie drony topią sektor paliwowy i ubezpieczeniowy Rosji. Ogromne straty
Ubezpieczenia
Bolesne konsekwencje jazdy bez ważnego OC. Rekordzista ma do zapłaty 5 mln zł
Ubezpieczenia
PZU partnerem TOPR. Nowoczesne technologie wspomogą ratowników
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama