Reklama

Ciężarówki blokują Moskwę

Kierowcy rosyjskich ciężarówek zablokowali obwodnicę Moskwy. Protestują przeciwko drastycznemu podniesieniu opłat na drogach i fatalnym warunkom pracy. Mają wsparcie mieszkańców

Aktualizacja: 05.12.2015 10:19 Publikacja: 05.12.2015 09:57

Ciężarówki blokują Moskwę

Foto: Bloomberg

Od piątku na zewnętrznej obwodnicy rosyjskiej stolicy (tzw. MKAD - wielkim kółku) gromadziły się ciężarówki z całej Rosji. Wczoraj wieczorem korek od strony wjazdu z St. Petersburga wyniósł 12 km. W niedzielę oczekiwane są w stolicy nowe grupy tirów z Dalekiego Wschodu. Policja robi wszystko by zablokować ruch ciężarówek do centrum Moskwy, poinformowała gazeta RBK.

Taka sytuacja ma miejsce w rosyjskiej stolicy po raz pierwszy w historii. Protest kierowców ciężarówek wywołał duże poparcie zwykłych Rosjan. „Wspieram was całym sercem,  ktoś w tym kraju zdecydował się walczyć o swoje prawa" - piszą internauci, a inni dodają „blokujcie Rublowkę i inne drogi bogaczy". Mieszkańcy obrzeży Moskwy wspierają protestujących przynosząc im ciepłe jedzenie i napoje.

Sami kierowcy są już bardo zmęczeni. Jeden z nich mówił mediom „ Prezydent nawołuje do posiadania większej liczby dzieci (nawiązane do piątkowego wystąpienia Putina); ja mam troje, ale nie mam z czego ich wykarmić". W Rosji kierowcy tirów znani są z wytrzymałości i tego, że radzą sobie nawet w najtrudniejszych warunkach, a takich nie brak na rosyjskiej Syberii i Dalekim Wschodzie. Dlatego nazywa się ich dalnobojszczyki - w wolnym tłumaczeniu wojownicy dalekiego wschodu.

Powodem protestu jest wprowadzenie do 15 listopada systemu Platon - pobierania opłat od ciężarówek (powyżej 12 ton) za poruszanie się po federalnych drogach. Opłata to 1,53 rubla (9 gr) za kilometr, a od 1 marca wzrośnie dwukrotnie. Kary za niepłacenie zostały ustalone na astronomicznym poziomie - 450 tys. rubli (26,5 tys zł) za pierwsze naruszenie i 1 mln rubli za kolejne.

Wczoraj wieczorem w sprawie protestu wypowiedział się rzecznik prezydenta Rosji. - To nie nasza sprawa, ale odpowiedniego ministerstwa. Jednak zwracam uwagę na decyzję Dumy, która obniżyła kary za nieopłacenie dróg federalnych - mówił Dmitrij Pieskow.

Reklama
Reklama

W piątek niższa izba parlamentu rzeczywiście obniżyła wprowadzone już kary. Są teraz 100 razy niższe. Wynoszą 5 tys. rubli i 10 tys. rubli. Kierowcy chcą w ogóle zniesienia opłat. Twierdzą, że drogi są w Rosji fatalne i nie ma za co płacić, do tego panuje ogromna korupcja wśród policji drogowej.

Transport
Jeden chętny na największe prywatne lotnisko Rosji. Kto za nim stoi?
Transport
Polskie lotniska mają za sobą rekordowy rok. I muszą inwestować
Transport
Chińskie auta poróżnią Kanadę z USA?
Transport
Rekord za rekordem na Lotnisku Chopina. Ale wzrost wyhamuje
Transport
Port Haller. Czy to ma sens?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama