fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Terroryzm

Przepisy zniechęcą przybysza

Beata Szydło (na zdjęciu pod belgijską ambasadą) nie widzi możliwości, by Polska dziś przyjęła uchodźców
PAP, Jakub Kamiński
PiS zaostrza retorykę wobec imigrantów. To przygotowanie gruntu pod zapisy ustawy antyterrorystycznej.

Politycy PiS o projekcie ustawy antyterrorystycznej, który zostanie opublikowany po świętach, wypowiadają się bardzo niechętnie.

Przyspieszenie

– Pracuje nad nim kilka osób, nawet najważniejsi ministrowie nie dostali materiału do rąk – mówi nam osoba z rządu. W ścisłym gronie jest m.in. Mariusz Kamiński, koordynator służb specjalnych, jego zastępca Maciej Wąsik, Mariusz Błaszczak, szef MSWiA, i wiceminister resortu Jarosław Zieliński.

Projekt ustawy antyterrorystycznej PiS chciał „odpalić" jesienią. Po ataku terrorystów w Brukseli rząd postanowił wprowadzić go w trybie pilnym, by opublikować go po świętach.

Minister Błaszczak zapowiedział, że w czwartek odbędzie się poświęcone mu ostatnie posiedzenie zespołu antyterrorystycznego. Potem projekt trafi do uzgodnień międzyresortowych.

Resort spraw wewnętrznych o projekcie wypowiada się enigmatycznie: „Głównym celem wprowadzenia nowych przepisów ma być wzmocnienie koordynacji służb i organów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w Polsce. Projektowane rozwiązania mają także za zadanie poprawę efektywności funkcjonowania krajowego systemu antyterrorystycznego".

Jak słyszymy, poszczególne przepisy są jeszcze doprecyzowywane i dopóki nie będą gotowe, rząd nie chce ich ujawniać.

– Prace nad projektem ustawy są prowadzone tak, aby w niedługim czasie, w ciągu dwóch–trzech tygodni, ustawą antyterrorystyczną mógł zająć się rząd – mówi „Rzeczpospolitej" Rafał Bochenek, rzecznik rządu.

O blokadzie informacji dotyczących ustawy świadczy też fakt, że właściwi ministrowie otrzymają ostatnią wersję projektu dopiero podczas obrad międzyresortowego zespołu.

Mariusz Błaszczak wypowiedział w środę w RMF FM o ustawie. Mówił, że „wszystko będzie w niej wzbudzać kontrowersje, bo opozycja jest zakodowana na »nie«" i zaznaczył, że trzeba być stanowczym wobec kolejnych fali migrantów. „Polska nie może popełniać błędów, które popełnił zachód Europy dziesiątki lat temu. Należy brać przykłady z innych państw, np. z Australii, która zahamowała proces napływu emigrantów w 2013 roku" – mówił. Australia m.in. zablokowała możliwość osiedlenia się osobom, które przekroczyły jej granicę nielegalnie, głównie na łodziach przemytników. Zbudowała dla nich zamknięte obozy.

Dzisiaj europejska polityka wobec imigrantów i uchodźców jest liberalna: po złożeniu wniosku o status uchodźcy osoba może swobodnie poruszać się po UE. Większość znika.

„Nie" dla uchodźców

Premier Beata Szydło nie pozostawiła złudzeń. – Nie widzę możliwości, aby w tej chwili migranci do Polski przyjechali – mówiła w Superstacji.

Szef MSWiA stwierdził też w RMF, że ostatnie zamachy w Brukseli pokazują jasno, że niekontrolowany napływ imigrantów, łagodny system prawny oraz brak odpowiednich regulacji dających służbom prawo stanowczego reagowania, zanim dojdzie do tragedii, to zielone światło dla terrorystów.

Z nieoficjalnych informacji „Rzeczpospolitej" wynika, że właśnie zaostrzenie procedur wobec imigrantów, lokowanie ich w zamkniętych obozach (a nie jak dziś otwartych) ma znaleźć się w projekcie.

Ustawa antyterrorystyczna, co w środę po południu podało MSWiA, ma określać m.in. procedury dotyczące działania i współpracy poszczególnych służb w razie zagrożenia terrorystycznego. Mają się w niej znaleźć algorytmy pomocne w określeniu stopnia zagrożenia, które przełożą się na sposób reagowania i mobilizacji funkcjonariuszy służb.

Antyimigrancki charakter ustawy potwierdza nam minister rządu PiS. – Nowe zapisy w projekcie mogą dotyczyć kwestii pobytu na terytorium Polski imigrantów, w tym w zamkniętych obozach, inwigilacji grup etnicznych i specjalnych procedur na wypadek próby przedostania się do Polski fali nielegalnych imigrantów – mówi nam polityk.

Jak podawała „Rzeczpospolita" w 2015 r., do 20 września Polska odmówiła wjazdu na terytorium RP blisko pół tysiącu cudzoziemców ze względu na obronność lub bezpieczeństwo państwa oraz ochronę bezpieczeństwa i porządku publicznego.

Ze względu na czekający nas szczyt NATO i Światowe Dni Młodzieży przyspieszył wybór kandydata na komendanta głównego policji. – Wytypowaliśmy małą grupę i z niej zostanie wskazany – mówił wiceszef resortu Jarosław Zieliński. Według informacji „Rzeczpospolitej" poważnym kandydatem jest szef podlaskiej policji insp. Daniel Kołnierowicz.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA