fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Zanurzony w otchłani sztuki

Jacek Sempoliński?, Światło wśród drzew, 1967, olej, płótno, 60,5 x 82,5 cm
Galeria
W warszawskiej Galerii aTAK od piątku 17 maja będzie można zobaczyć 29 płócien wyjątkowego artysty Jacka Sempolińskiego .

Jego malarska spuścizna to ponad 800 obrazów i kilka tysięcy rysunków. Te, które zobaczyć będzie można na wystawie, powstawały na przestrzeni 40 lat – od dwóch prac „Studzieniczna” z 1964 roku, poprzez „Światło wśród drzew” (1967) czy „Mochnaczkę” (1970-71) aż do „Głowy Ukrzyżowanego u św. Anny” (2005) i „Zza grobu” (2007). Są też autoportrety artysty.

 

W eseju „Jacek Sempoliński – artysta osobny” opublikowanym przy okazji obecnej wystawy zatytułowanej „Z malarstwem sobie poradzę” Maria Poprzęcka pisze: „Niewielu można by znaleźć artystów tak „zanurzonych w otchłani sztuki”. Podróżując stosunkowo niewiele, lecz wiele patrząc, czytając, słuchając i myśląc Sempoliński ogarniał wyobraźnią i pamięcią rozległy obszar sztuki europejskiej. Wszelkiej sztuki. Ale wybierał z niego starannie i surowo. (…) Postawę twórczą Jacka Sempolińskiego cechuje niezwykła powaga w pojmowaniu roli sztuki i zadań artysty”. 

Jacek Sempoliński (1927 – 2012 ) był malarzem, rysownikiem, krytykiem i eseistą. Studiował malarstwo w ASP w Warszawie, gdzie od 1956 roku wykładał, a w 1988 roku uzyskał tytuł profesora. 

Przyciągał studentów nie tylko swoją twórczością (uczestnik Ogólnopolskiej Wystawy Młodej Plastyki w Arsenale w 1955 roku, laureat Nagrody im. Jana Cybisa, 1977), ale i osobowością. O różnorodności humanistycznych zainteresowań Sempolińskmiego można przekonać się także czytając jego dziennik „A me stesso”, czyli – sobie samemu – obejmujący lata 1999-2008 i opatrzony podtytułem „Drogi i rozstaje twórczości”. W 2001 roku ukazał się także wybór tekstów artysty pod tytułem „Władztwo i służba. Myśli o sztuce”. 

Największa dotąd wystawa Jacka Sempolińskiego „A me stesso” odbyła się za jego życia w 2002 roku w Zachęcie i była uhonorowaniem twórcy z okazji jego 75. urodzin. Stanowiła nie tyle sumę jego dokonań, co pokazywała prace z kilku ostatnich lat – nieoczekiwanie odbiegających od dotychczasowych.

Właściciel Galerii aTAK, Krzysztof Musiał, poznał artystę na przełomie 2001 i 2002 roku. „Nie udało mi się przez 10 lat zorganizować Jackowi Sempolińskiemu indywidualnej wystawy, choć był to od samego początku jeden z moich priorytetów” – zwierza się w tekście do wystawy. – Również jako kolekcjonerowi nie zawsze było mi łatwo. Nie jeden raz, gdy chciałem kupić od Artysty wypatrzony obraz, natrafiałem na opór z jego strony (…). Niemożliwe było odwiedzenie go w pracowni. Wpuszczał do niej nielicznych, zasłaniając się tym, że pomieszczenie jest bardzo małe, że ma tam straszny bałagan... – zawsze miał jakieś wytłumaczenie". 

Galeria aTAK, Warszawa, ul. Mazowiecka 11/38, wystawa czynna do 31 lipca

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA