fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

W Sejmie przybywa świętych relikwii

Relikwie uroczyście przyjęli marszałek Sejmu Elżbieta Witek, senator Jerzy Chróścikowski oraz kapelan kaplicy sejmowej ks. Piotr Burgoński.
Fot. Andrzej Hrehorowicz
Do kaplicy przy ul. Wiejskiej wprowadzono szczątki św. Maksymiliana Marii Kolbego. To już trzecia podobna uroczystość.

– To wielki święty na dzisiejsze czasy. Za jego wstawiennictwem możemy zwracać się do Pana Boga o najważniejsze dla nas sprawy – mówi senator PiS Jerzy Chróścikowski, który zaangażował się w sprowadzenie do Sejmu relikwii Kolbego.

Trafiły w czwartek do sejmowej kaplicy Bogurodzicy Maryi Matki Kościoła. W kameralnej uroczystości, której skromny charakter podyktowany był pandemią, uczestniczyli franciszkanie, marszałek Sejmu Elżbieta Witek, sejmowy kapelan ks. Piotr Burgoński oraz właśnie Chróścikowski, który prywatnie jest członkiem założonego przez świętego Rycerstwa Niepokalanej.

Senator wyjaśnia, że relikwię stanowią włosy, ścięte przed wojną przez fryzjera. Dodaje, że za inicjatywą stoi większa grupa parlamentarzystów. – Udało się przekonać franciszkanów i naszego księdza kapelana – mówi.

Sprowadzenie relikwii odbyło się bez udziału publicznych pieniędzy, a koszty relikwiarza poniósł Chróścikowski. To nie pierwsza podobna uroczystość w kaplicy sejmowej. Regularnie w kilkuletnich odstępach trafiają do niej kolejne święte szczątki.

Po raz pierwszy miało to miejsce w 2006 roku. Z inicjatywy nieżyjącego już senatora PiS Andrzeja Mazurkiewicza do kaplicy wprowadzono relikwie św. Joanny Beretty Molli, która zmarła, gdy mimo wskazań medycznych nie zdecydowała się na aborcję. Uroczystość z 2006 roku miała mocno antyaborcyjny charakter. Była wpisana w obchody Narodowego Dnia Życia, podczas których ówczesny marszałek Marek Jurek oświadczył, że „wolna Polska zdecydowanie opowiedziała się za życiem".

Kolejne relikwie, krew świętego Jana Pawła II, trafiły do Sejmu w 2015 roku. Inicjatorem był ówczesny senator Zjednoczonej Prawicy Kazimierz Jaworski. Mówi, że przedsięwzięcie miało charakter ponadpolityczny. – Zaangażowali się parlamentarzyści z różnych klubów – wspomina.

Dodaje, że relikwie „mogą pomóc odzyskać politykom pion, czyli relację niebo-ziemia". A świętych szczątków w Sejmie może być więcej. Rozważane jest sprowadzenie relikwii św. Andrzeja Boboli.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA