fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Informujcie rzetelnie o smogu. Apel do ministra środowiska

PAP/ Jacek Bednarczyk
- Ministerstwo Środowiska powinno rzetelnie informować o wysokim zanieczyszczeniu powietrza – uważają autorzy apelu do ministra Jana Szyszki.

Fundacja Akcja Demokracja i Polski Alarm Smogowy prowadzą kampanię S.O.S dla powietrza. Jego elementem jest apel do ministra środowiska, który każdy może podpisać. Do tej pory poparło go ponad 10 tys. internautów.

"Polska ma najbardziej zanieczyszczone powietrze w całej Unii Europejskiej. Pomimo to nie jesteśmy odpowiednio informowani o występowaniu wysokich poziomów zanieczyszczeń. To, co w innych krajach uchodzi za stan alarmowy, zagrażający zdrowiu, przez polskie prawo jest uznawane za stan akceptowalny" – piszą autorzy apelu.

Podkreślają, że poziom alarmowy dla pyłu zawieszonego PM10 jest w Polsce dwukrotnie wyższy niż na Słowacji, trzykrotnie wyższy niż na Węgrzech i w Czechach i aż czterokrotnie wyższy niż we Francji. W Polsce wynosi 300 µg/m3, a we Francji 80 µg/m3.

- Jeszcze trzy lata temu poziom alarmowy w naszym kraju ogłaszano przy wartości PM10 wynoszącej 200 µg/m3. Zmiana rozporządzenia Ministra Środowiska przeniosła ten poziom do 300 µg/m3 – zauważa Akcja Demokracja i Polski Alarm Smogowy.

Zdaniem autorów apelu to prowadzi do sytuacji, w której Polacy nie są informowani o znaczącym, zagrażającym zdrowiu zanieczyszczeniu powietrza, a przy stężeniach kilkukrotnie przekraczających wyznaczoną prawem normę dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym spędzają aktywnie czas na zewnątrz, a kobiety w ciąży i osoby starsze zażywają „ożywczych" spacerów.

Przypominają, że co roku około 43 tys. Polaków przedwcześnie umiera z powodu zanieczyszczenia powietrza, a części tych śmierci można by uniknąć, gdyby byli odpowiednio informowani o wysokim zanieczyszczeniu powietrza i mogli się przed nim chronić.

Zdaniem aktywistów przyjęcie odpowiedniego poziomu alarmowego jest niezmiernie ważne dla ochrony zdrowia nas wszystkich, bo na jego podstawie władze lokalne i regionalne powinny zadbać o jak najlepsze poinformowanie mieszkańców o wysokim zanieczyszczeniu powietrza i podjąć specjalne, doraźne działania na rzecz poprawy jakości powietrza na danym obszarze, np. wprowadzić darmową komunikację miejską, ograniczyć ruch samochodowy w centrach miast, czy zintensyfikować kontrole palenisk.

Dlatego Akcja Demokracja i Polski Alarm Smogowy domagają się, aby zdrowie Polaków było chronione w taki sam sposób jak zdrowie pozostałych mieszkańców Unii Europejskiej.

"Apelujemy o dostosowanie poziomów informowania i alarmowania dla pyłu PM10 do poziomów stosowanych w większości krajów europejskich – 100 µg/m3. Ponadto, Ministerstwo Środowiska powinno opracować ogólnopolskie wytyczne w zakresie skutecznego informowania mieszkańców o wysokich stężeniach oraz katalog doraźnych działań i procedur, które powinny być stosowane przy przekroczeniu poziomu alarmowego" – uważają autorzy apelu.

Internauci, którzy poparli apel, jednocześnie komentują całą sprawę. "Szanowny Panie, chcę żeby moja rodzina żyła zdrowo bez leków na astmę, żeby morze nie było synonimem sanatorium" – pisze jeden z nich. Dodaje, że chce, by pięcioletnia córka mogła codziennie i bez ograniczeń bawić się na podwórku.

"To jest dla mnie ważniejsze niż każda polityka. Mam dwójkę malutkich dzieci" – pisze Mateusz. A kolejna osoba kwituje sprawę krótko: "Chcemy żyć".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA