Malta ma na celu nie tylko depenalizację posiadania określonej ilości narkotyku, ale liczy też na stworzenie legalnego rynku kwiatów i nasion konopi indyjskich.
Premier Robert Abela chce, aby "biała księga" zawierająca przepisy regulujące te kwestie stała się dla innych krajów szablonem, według którego opracują własne prawo w zakresie odpowiedzialnej konsumpcji marihuany.
Rządowy projekt zakłada, że legalne będzie posiadanie przy sobie do 7 g narkotyku, a każdy użytkownik mógłby uprawiać we własnym domu do czterech krzaków konopi - pod warunkiem, że nie będą one widoczne z zewnątrz.
Podtrzymane zostaje karanie za posiadanie większej niż 7 g ilości - za ilość od 7 do 28 g posiadacz stanie przed sądem i zostanie ukarany grzywną.
Każdy, kto został skazany za posiadanie marihuany w ilości nieprzekraczającej 7 g zostanie uniewinniony.
Karane nadal będzie stosowanie narkotyku w miejscach publicznych - grozi za to grzywna w wysokości 233 euro.
Rząd Partii Pracy wprowadził nowe przepisów antynarkotykowe w 2015 r. Zgodnie z nimi posiadanie niewielkich ilości narkotyków nie jest już karane więzieniem, ale grzywną.
Przed wyborami powszechnymi w 2017 roku Partia Pracy obiecała, że ??jeśli zostanie ponownie wybrana, rozpocznie ogólnokrajową dyskusję na temat legalizacji marihuany.
Kiedy nowe zasady miałyby wejść w życie, jeszcze nie wiadomo. Abela nie może jeszcze podać dokładnych ram czasowych, ale zapewnił, że nastąpi to "bez ociąganie się".
Konsultacje społeczne zakończą się 11 maja.