fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Liban: Protesty trwają, rząd zmniejsza sobie pensje

AFP
Rząd Libanu ma zatwierdzić reformy przewidujące m.in. zmniejszenie pensji ministrów o połowę, aby rozładować napięcie w kraju, w którym trwają największe od lat demonstracje.

W poniedziałek uczestnicy protestów, trwających od pięciu dni, blokowali drogi w kraju. Powodem protestu jest kryzys gospodarczy, w którym pogrążony jest Liban, a także niezadowolenie mieszkańców z powodu korupcji, o którą oskarżani są przedstawiciele elit rządzących Libanem.

W niedzielę premier Saad al-Hariri miał zgodzić się na pakiet reform, które mają pomóc w uporaniu się z kryzysem.

W demonstracjach w Libanie biorą udział setki tysięcy osób.

W ramach proponowanych reform rząd ma obniżyć o połowę wynagrodzenia prezydenta (obecnego i byłych), ministrów, a także parlamentarzystów. Rząd odbierze też część przywilejów przysługujących urzędnikom i pracownikom instytucji państwowych.

Ponadto bank centralny i banki prywatne - w ramach reform - mają przekazać 3,3 mld dolarów władzom w celu zrównoważenia budżetu na rok 2020.

Rząd Libanu chce również sprywatyzować sektor telekomunikacyjny i zreformować kosztowny sektor energetyczny.

Hariri dał swojemu koalicyjnemu rządowi 72 godziny na zawarcie porozumienia co do reform - w innym przypadku miał podać się do dymisji.

Dymisji rządu domaga się wielu uczestników trwających od czwartku protestów.

W poniedziałek w Libanie nie działają banki. Główne związki zawodowe w kraju ogłosiły strajk.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA