fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Hołownia: Zbieram pieniądze, bo trafia mnie szlag

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę
"Zmieńmy dziś ten chory kraj stawiając rzeczy, które stoją na głowie, znów na nogi. Pokażmy, ile może wkurzony suweren. Kto do mnie dołączy?" - napisał na Facebooku publicysta Szymon Hołownia, inicjator zbiórki pieniędzy na dalsze funkcjonowanie Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży, który nie otrzymał dotacji od MEN.

Urzędnicy Ministerstwa Edukacji Narodowej negatywnie rozpatrzyli ofertę Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, która od 11 lat prowadzi Telefon Zaufania dla dzieci i Młodzieży.

W tym czasie konsultanci odebrali 1 mln 236 tys. telefonów i ponad 62 tys. wiadomości.

Konsultanci Fundacji od 2016 roku dysponują tylko pięcioma liniami. Pięć musiało zostać zamkniętych w 2016 roku, gdy ministerstwo zaprzestało dotowania bezpłatnej pomocy dla dzieci i młodzieży.

Wczoraj zbulwersowany decyzją MEN publicysta Szymon Hołownia ogłosił na Facebooku zbiórkę funduszy umożliwiających dalsze funkcjonowanie Telefonu Zaufania.

"Dlaczego zbieram pieniądze - pyta Facebook? Zbieram, bo trafia mnie szlag" - pisze Hołownia. "Fundacja wnioskowała o 290 tys. złotych na ten rok, i o 600 tys. na następny. Na durne grające ławeczki, „strzelnice w każdym powiecie”, na wożenie się samolotami do Rzeszowa, objazdowy teatr Poety Mateusza po kraju, dotacje na kolejne toruńskie deale, i propagandowe kampanie - to mają. Na to, by wesprzeć absolutnie każdego, kto chce (i umie) zrobić cokolwiek, żeby najsłabsi spośród nas - dzieci, nie wytrzymujące tempa, jakie narzuca dziś świat nas, dorosłych, nie odbierały sobie życia - środków brak".

Publicysta wypomina rządzącym, że skoro po pokonaniu mafii VAT-owskiej państwo ma mnóstwo pieniędzy, "i w ogóle jest okres dobrobytu i esktazy", ale  nie ma na najsłabsze dzieci, to bardzo chętnie to państwo wyręczy. "Bo - z całym szacunkiem - ale wyobrażam sobie Polską politykę bez tych, którzy dziś puchną od władzy, nie wyobrażam zaś sobie Polski bez żadnego z tych dzieciaków, które nie będą mogły się jutro dodzwonić na ten telefon, a pojutrze ich już z nami nie będzie" - pisze Szymon Hołownia.

Obecnie celem jest uzbieranie 600 tys. zł - bo taka mogłaby być dotacja z MEN na cały 2020 rok. Ostatecznym - 2 mln zł - bo taki jest koszt działania tego telefonu przez cały rok, 24 godziny na dobę.

100 tys. zł - środki na miesiąc funkcjonowania Telefonu Zaufania zebrano w 12 godzin.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA