fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Nepal: Przeludnienie na Evereście nie jest jedynym powodem śmierci

AFP
Władze Nepalu zaprzeczyły zarzutom, że wzrost liczby ofiar śmiertelnych na Mount Everest jest spowodowany jedynie przeludnionymi trasami.

Dandu Raj Ghimire z departamentu turystycznego Nepalu powiedział, że inne czynniki, w tym niekorzystne warunki pogodowe, przyczyniły się do wzrostu liczby ofiar.

W tym sezonie podczas wspinaczki na szczyt najwyższej góry świata zginęło 10 osób. Świat obiegły zdjęcia długich kolejek wspinaczy, którzy czekają na swoją kolej, by wejść wyżej.

Ghimire powiedział, że wiosną tego roku 381 osób wspięło się na Mount Everest, ale dobra pogoda utrzymywała się przez krótki czas, dlatego liczba osób na trasie była wyższa niż się spodziewano.

Ghimire poinformował o śmierci ośmiu osób, chociaż do tej pory zgłoszono śmierć lub zaginięcie dziesięciu wspinaczy. Ostatnią ofiarą był 44-letni Brytyjczyk Robin Haynes Fisher. Wcześniej zginęło dwóch Irlandczyków. Kevina Hynesa znaleziono martwego w namiocie, a Séamus Lawless spadł z trasy i uważany jest za zmarłego.

Wśród ofiar są także Nepalczyk, czterech Hindusów, Austriak i Amerykanin. Organizator wypraw na szczyt powiedział agencji AFP, że jeden z mężczyzn zmarł z wycieńczenia, ponieważ utknął w kolejce na szczyt przez ponad 12 godzin.

- W Himalajach wspinaczka górska jest sama w sobie odważna, trudna i wymagająca. Tragiczne wypadki są nieuniknione - powiedział Ghimire.

Źródło: BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA