Reklama

Kubańczycy zyskali dostęp do internetu. Na osiem godzin

We wtorek kubański rząd umożliwił 5 mln użytkowników telefonów komórkowych na Kubie darmowy dostęp do internetu. Był to test przed rozpoczęciem sprzedaży usługi umożliwiającej mobilne korzystanie z internetu.

Aktualizacja: 15.08.2018 17:21 Publikacja: 15.08.2018 15:04

Kubańczycy zyskali dostęp do internetu. Na osiem godzin

Foto: AFP

arb

Państwowy monopolista w dziedzinie telekomunikacji ETECSA po raz pierwszy w historii Kuby umożliwił dostęp do internetu na terenie całego kraju - zauważa Reuters, który określa Kubę jako jeden z "najmniej połączonych (z siecią)" krajów Zachodniej Hemisfery.

Yoani Sanchez, jedna z kubańskich dysydentek, testowe udostępnienie Kubańczykom internetu nazwała "zwycięstwem obywateli".

Reuters cytuje taksówkarza, Adresa Perazę, który cieszy się, że mógł "rozmawiać z rodziną zagranicą bez konieczności udania się w miejsce, w którym dostępne jest WiFi". W takich miejscach za godzinę korzystania z internetu trzeba płacić dolara - a średnia płaca na Kubie wynosi ok. 30 dolarów.

Na razie nie wiadomo ile będzie kosztowało na Kubie korzystanie z mobilnego internetu. ETECSA udostępnia już taką usługę firmom i ambasadom - za 4 GB transferu pobiera opłatę w wysokości 45 dolarów miesięcznie.

Do 2013 roku internet na Kubie dostępny był dla obywateli tego kraju praktycznie jedynie w hotelach przyjmujących zagranicznych turystów. Od tego czasu rząd zaczął jednak upowszechniać dostęp do sieci uruchamiając w kraju cyberkafejki i hotspoty z możliwością bezprzewodowego łączenia się z internetem.

Reklama
Reklama

W lipcu prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel mówił, że Kubańczycy "muszą być w stanie umieszczać rewolucyjny przekaz w sieci".

Społeczeństwo
Nie żyje Jesse Jackson, jeden z liderów ruchu praw obywatelskich w USA
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Społeczeństwo
Barack Obama wywołał poruszenie słowami o kosmitach. Teraz wyjaśnia
Społeczeństwo
Rosjanie sięgają po antydepresanty jak nigdy wcześniej. Wojna silniejsza niż pandemia
Społeczeństwo
Ostatnia akcja białoruskiej Maty Hari. Agentka Łukaszenki do zadań specjalnych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama