fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Australia: Prosimy nie karmić kangurów na terenie szpitala

adobestock
Greg Piper, polityk z Australii, chce, aby turyści, którzy podróżują do jego kraju, trzymali się z dala od kangurów po tym, jak wielu cudzoziemców zostało przez te zwierzęta zaatakowanych.

Piper otworzył debatę na temat opieką nad kangurami w Morisset Hospital, szpitalu słynnym w dużej mierze... właśnie z powodu tych zwierząt.

Placówka, która zajmuje się leczeniem zdrowia psychicznego, jest popularnym celem turystów ze względu na dużą liczbę kangurów, żyjących na otwartym terenie szpitala.

Kangury te nie są monitorowane przez National Parks and Wildlife Service, a szpital twierdzi, że nie jest przystosowany do obsługi turystów. Tymczasem zgłoszono wiele incydentów, w których zwiedzający zostali zaatakowani przez jedno z najsłynniejszych australijskich zwierząt. Nieraz obrażenia są poważne. W większości przypadków goście byli kopani lub drapani przez kangury, ale jednemu z turystów trzeba było założyć 17 szwów na twarzy.

- Nie chcę powstrzymywać ludzi od oglądania kangurów, ale temat musi być lepiej zarządzany. Kangury stały się tak znieczulone na kontakt z ludźmi, że swobodnie zbliżają się do odwiedzających, w celu zdobycia pożywienia. To prowadzi do agresji zwierząt - powiedział Piper.

Aby zapewnić gościom bezpieczeństwo, Piper sugeruje instalację specjalnych oznaczeń dla turystów, zakazujących ich karmienia. Chce także, by National Parks and Wildlife Service pomogły personelowi szpitala i przejęły opiekę nad kangurami.

Morriset znajduje się ok. 90 minut jazdy od Sydney. Na portalu TripAdvisor to najpopularniejsza atrakcja w okolicy.

Źródło: rp.pl/ ABC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA