fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spadki i darowizny

Zachowek: kiedy sąd może obniżyć jego wysokość

123RF
Jeśli zobowiązany do zapłaty zachowku mieszka w otrzymanej od spadkodawcy nieruchomości, poczynił na nią nakłady i nie ma innego majątku, z którego mógłby zaspokoić roszczenie o zachowek, sąd obniży jego wysokość.

Tak wynika z wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 26 czerwca 2015 r. (sygn. akt I ACa 505/15).

Hanna D. wystąpiła o zachowek do bratanka Andrzeja S., który nie tylko odziedziczył cały spadek po jej matce, a swojej babce (na podstawie testamentu), ale także został przez babkę hojnie obdarowany, gdy ta jeszcze żyła.

Ćwiartka dla ciotki

Przedmiotem darowizny była nieruchomość gruntowa zabudowana jednokondygnacyjnym domem jednorodzinnym warta ponad 323 tys. zł. Natomiast w skład spadku po zmarłej wchodził udział w niezabudowanej nieruchomości składającej się z kilku działek i tzw. parceli katastralnych. Jego wartość wynosiła ponad 2,5 tys. zł.

Hanna D. nie otrzymała od matki żadnych darowizn, powołania do spadku ani zapisu. Korzystając z przysługującego jej uprawnienia do zachowku zażądała od bratanka połowy wartości swojego udziału w spadku, który dziedziczyłaby, gdyby matka nie pozostawiła testamentu, czyli 1/4 (1/2 x 1/2) z 325 846 zł. W sumie 81 461,50 zł

I tyle zasądził na jej rzecz od bratanka Sąd Okręgowy w Krakowie.

Zasady współżycia

Apelację od wyroku wniósł pozwany bratanek. Twierdził, że sąd nie wziął pod uwagę faktu, iż jedynym składnikiem jego majątku jest prawo do lokalu, które służy zaspokajaniu niezbędnych potrzeb mieszkaniowych jego i rodziny. Inne składniki spadku nie wystarczają natomiast na pokrycie zobowiązania z tytułu zachowku. Podnosił także, że po otrzymaniu darowizny sporo zainwestował w dom, a poczynione nakłady zwiększyły wartość majątku. Miał na dowód zeznania świadków, dokumenty i faktury. Jego zdaniem w takiej sytuacji sąd powinien był zastosować klauzulę zasad współżycia społecznego (art. 5 kodeksu cywilnego) i obniżyć zachowek.

Sąd Apelacyjny uznał apelację za częściowo uzasadnioną. Jego zdaniem Sąd I instancji nie mógł zastosować klauzuli zasad współżycia społecznego, gdyż pozwany nie powoływał się wcześniej na nią ani nie wskazywał konkretnych zasad współżycia społecznego z którymi orzeczenie - uwzględniające powództwo w całości - byłoby sprzeczne.

Dopiero bowiem w apelacji bratanek wskazał, że nie tylko zamieszkuje ze swoją rodziną (żoną i dwoma małoletnimi córkami) w domu znajdującym się na otrzymanej od babki nieruchomości , ale również że poza tą nieruchomością nie ma innego majątku nadającego się do egzekucji zasądzonego zachowku. Niewielkie dochody bratanka i jego żony (po ok. 1500 zł miesięcznie) nie pozwalają z kolei na kupno lub wynajęcie innego lokum na wolnym rynku i zapewnienie rodzinie minimalnego poziomu utrzymania. Innymi słowy egzekucja zachowku z nieruchomości otrzymanej w darowiźnie doprowadziłaby powoda i jego rodzinę do bezdomności.

Ostrożnie z obniżką

Z drugiej strony, jak zauważył Sąd, obniżenie wysokości zachowku może mieć miejsce tylko w wyjątkowych przypadkach. Samo już bowiem pozbawienie uprawnionego do zachowku korzyści ze spadku w drodze dziedziczenia jest dla niego okolicznością krzywdzącą i dolegliwą i stanu tego nie powinno jeszcze pogłębiać drastyczne ograniczenie możliwości realizacji roszczeń z tytułu zachowku. Za szczególne i wyjątkowe sytuacje uprawniające do obniżenia zachowku, sądy uznają na przykład sytuację, gdy składnikiem spadku jest prawo do lokalu służące zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych zobowiązanego do zapłaty zachowku w razie braku możliwości do zaspokojenia tych potrzeb oraz gdy inne składniki spadku nie wystarczą na zaspokojenie roszczenia z tytułu zachowku.

- Nie mogą zostać pominięte również inne zachowania uprawnionego, jak to na to, że ten wywiązywał się ze swoich obowiązków względem najbliższych, ze szczególnym uwzględnieniem spadkodawcy, czy też przyczynienie się zobowiązanego do wzrostu wartości majątku – stwierdził Sąd Apelacyjny.

Z tego powodu zdecydował się na obniżenie zachowku należnego Hannie D. do kwoty 50 tys. zł .

- Obniżenie to z jednej strony stanowić będzie pewną rekompensatę dla pozwanego za dokonane nakłady, a z drugiej strony umożliwi mu zapłatę zachowku poprzez sprzedaż niezabudowanych części nieruchomości, co pozwoli na uniknięcie stanu bezdomności – stwierdził Sąd Apelacyjny.

Wyrok jest prawomocny.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA