fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Lublin: Pożar domu pomocy społecznej. Ewakuowano ponad 100 osób

Fotorzepa
Nocny pożar w Domu Pomocy Społecznej im. Matki Teresy z Kalkuty w Lublinie. Ewakuowano ponad 100 mieszkańców. Nikt nie ucierpiał.

"Po informacji o pożarze w Domu Pomocy Społecznej przy ul. Głowackiego wracam z Gdańska, jestem w stałym kontakcie ze służbami miejskimi. Najważniejsza informacja jest taka, że nikt nie zginął, wszystkie osoby przebywające w placówce zostały ewakuowane do czterech innych DPS-ów. Wszyscy są bezpieczni i odpowiednio zaopatrzeni" – napisał na Facebooku Krzysztof Żuk, prezydent Lublina.

Ogień w DPS przy ul. Głowackiego wybuchł około godziny 2 nocy z piątku na sobotę. Kiedy straż przyjechała na miejsce, pożar zajmował już cały dach budynku.

Ratownicy w pierwszej kolejności rozpoczęli ewakuację mieszkańców. W budynku było 109 osób, pensjonariuszy w podeszłym wieku oraz z ograniczonymi możliwościami poruszania.

Strażakom pomagali świadkowie. "Ogień roznosi się piekielnie szybko, a na miejscu jest jeszcze bardzo mało ekip ratunkowych. Rzucam aparat pod krzak obok wejścia i wchodzimy do środka, zaczynamy wynosić ludzi z budynku razem ze strażakami i policją. Niektórych nie ma gdzie usadzić więc wbiegamy z powrotem i znajdujemy stołówkę, zaczynamy wynosić krzesła, z pierwszego piętra ktoś zaczyna wyrzucać koce" - relacjonował na Facebooku jeden z uczestników akcji ratunkowej.

„Zaczynają podjeżdżać autobusy do ewakuacji. Kobieta, którą okrywam kocem pyta mnie co teraz z nimi będzie. Jest to jedna z najsmutniejszych rzeczy jakie widziałem w życiu" - dodał.

Pożar rozwinął się w nowobudowanej części budynku, która przylega do starego obiektu. W czasie pożaru nikt nie ucierpiał. Opanowanie ognia zajęło strażakom kilka godzin. W kulminacyjnym momencie w akcji brało udział 41 zastępów straży pożarnej czyli ponad 170 strażaków.

"Dziękuję wszystkim służbom i pracownikom DPS zaangażowanym w akcję ratowniczą" – napisał prezydent Żuk. Dodał, że, „w tym momencie trwa ustalanie przyczyn tragedii i szacowanie strat, w tym specjalistycznego sprzętu". Już teraz wiadomo, że straty są one ogromne. Przyczyny pożaru będzie ustalać policja pod nadzorem prokuratury.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA