fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Kamila Spalińska: Sądy powoli wracają na normalne tory

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Przywrócenie biegu terminom procesowym poprawi dynamikę pracy – mówi Kamila Spalińska, sędzia wizytator ds. cywilnych w Sądzie Okręgowym w Warszawie.

Tarcza 3.0 wznowi bieg terminów procesowych i sądowych. Uchyli też zakaz prowadzenia rozpraw i posiedzeń jawnych, choć trudno jeszcze mówić o pełnym powrocie na sale rozpraw?

To wprowadzenie nowych możliwości jawnego rozpoznawania spraw. Projekt tarczy 3.0. przewiduje m.in. rozprawy przy użyciu urządzeń technicznych i na odległość z przekazem obrazu i dźwięku. Osoby w nich uczestniczące nie muszą przebywać w budynku sądu. Rozprawy w dotychczasowej formie będą możliwe, gdy zagwarantowane zostanie bezpieczne ich przeprowadzenie dla uczestników (dezynfekcja rąk, zachowanie zalecanej odległości między uczestnikami rozprawy, wykorzystanie maseczek etc.).

Na razie mamy zawieszenie terminów. Co to oznacza?

Dla stron procesu cywilnego, że od momentu wejścia w życie art. 15 zzs tarczy 1.0 z 2 marca 2020 r. żaden termin procesowy, np. na wniesienie apelacji lub zażalenia, ani sądowy, np. na nadanie sprawie dalszego biegu, nie rozpoczął się, a jeśli już biegł – uległ zawieszeniu na stan epidemii. Strona bez negatywnych dla siebie konsekwencji procesowych nie musi go dochować, np. gdy przysługuje jej prawo do złożenia środka zaskarżenia czy ma obowiązek wykonania zarządzeń wystosowanych pod rygorem zawieszenia postępowania.

Czytaj także:

Taką sytuację ustawodawca przewidział na stan epidemii, ale teraz ma nastąpić uchylenie tego przepisu.

To oznacza rozpoczęcie bądź wznowienie biegu terminów procesowych i sądowych. Dzień po wejściu w życie tarczy 3.0 zaktualizuje się obowiązek zachowania terminu choćby wniesienia apelacji czy odpowiedzi na zarządzenie przewodniczącego sądu. Strona ma przypomnieć sobie, kiedy doręczono jej odpis wyroku z uzasadnieniem, od którego chce się odwołać, czy też zobowiązanie do złożenia niezbędnych dokumentów. Jeśli doręczenie nastąpiło przed 31 marca 2020 r. i bieg terminu już się rozpoczął, po uchyleniu przepisu art. 15 zzs stronie pozostanie czas krótszy o liczbę dni, jakie upłynęły od doręczenia do 31 marca 2020 r. Termin na wykonanie zarządzenia doręczonego po 31 marca 2020 r. rozpocznie swój bieg dopiero z uchyleniem przepisu.

Powyższe zasady nie dotyczą spraw pilnych.

Tak, chociaż katalog ten – jeśli idzie o sprawy rozpoznawane w postępowaniu cywilnym – jest stosunkowo wąski. W takich sprawach bieg terminów sądowych nie uległ zawieszeniu, rozpoczyna się i biegnie na dotychczasowych zasadach, niezależnie od ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego czy epidemii.

Czyli sądy zaczną teraz pracować normalnie ?

Od 13 marca, czyli wraz z wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego, normalna praca w sądzie: prowadzenie rozpraw, posiedzeń jawnych i ogłaszanie wyroków przy udziale stron i publiczności, uległo wstrzymaniu. Priorytetem było (i jest) zdrowie i bezpieczeństwo stron, pełnomocników, jak też pracowników sądu, w tym sędziów. Czas bez rozpraw sędziowie wykorzystywali na pracę w referacie, wydawanie postanowień na posiedzeniach niejawnych i pisanie uzasadnień oraz rozpoznawanie na dotychczasowych zasadach spraw pilnych. Brak było jednak podstaw proceduralnych do wydawania wyroków w sprawach już wszczętych – i na rozprawie, i na posiedzeniu niejawnym. Przywrócenie biegu terminom procesowym i sądowym spowoduje stopniowy powrót do dotychczasowej dynamiki pracy w sądach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA