fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sędzia Łączewski chce donieść do prokuratury na rzecznika dyscyplinarnego Lasotę

Wojciech Łączewski
YouTube
Zastępca sędziowskiego rzecznika dyscypliny Michał Lasota chce postawić sędziemu Wojciechowi Łączewskiemu trzy zarzuty dyscyplinarne. Jego zdaniem miał "uchybić godności zawodu" - ustalił Onet. Z kolei Łączewski zapowiada, że doniesie na zastępcę rzecznika do prokuratury, bo ten nie przeprowadził wcześniej postępowania wyjaśniającego i mógł poświadczyć nieprawdę w urzędowym dokumencie.

Zarzuty rzecznika Lasoty dotyczą głośnej sprawy rzekomej korespondencji sędziego z osobą podszywającą się pod dziennikarza Tomasza Lisa. Tę samą sprawę bada już prokuratura, chcąca oskarżyć sędziego Łączewskiego o złożenie fałszywego zawiadomienia o przestępstwie oraz składanie fałszywych zeznań. Na razie w Krakowie trwa postępowanie dotyczące uchylenia sędziemu immunitetu.

Czytaj też:

Sędzia Łączewski stanie przed sądem za fałszywe zeznania i doniesienie o przestepstwie, którego nie było?

Wojciech Łączewski: Nie jestem sędzią na telefon, nie idę na wojnę z premierem

Według zastępcy rzecznika dyscypliny sędziego Michała Lasoty, sędzia Łączewski trzykrotnie "uchybił godności urzędu". Pierwszy raz, gdy na Twitterze "nawiązał kontakt i prowadził korespondencję z osobą używającą konta »Lis Tomasz«, ujawniając swoją prawdziwą tożsamość (...) i inicjując działania o charakterze politycznym". Kolejny raz, gdy korespondował z dziennikarzem Pawłem Miterem z prawicowej "Warszawskiej Gazety". Zdaniem Lasoty ukrywał wówczas swoją prawdziwą tożsamość, podając się za »Krzysztofa Stefaniuka«. Trzeci zarzut dyscyplinarny dotyczy rzekomego zawiadomienia prokuratury przez Łączewskiego o niepopełnionym przestępstwie i złożenia fałszywych zeznań.

W ocenie rzecznika Lasoty  sprawą sędziego Łączewskiego od razu powinna zająć się Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego, choć zgodnie z prawem w I instancji sprawy dyscyplinarne rozpatrują lokalni rzecznicy przy Sądach Apelacyjnych w całej Polsce. Dokument wysłany przez rzecznika Lasotę datowany jest na 15 marca tego roku. Jak wynika z nagłówka, został sporządzony w siedzibie centralnego sędziowskiego rzecznika dyscyplinarnego przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie.

W oświadczeniu, którego treść poznał Onet, sędzia Łączewski zapowiada, że rozważa doniesienie do prokuratury w związku z działaniami zastępcy Lasoty.

"Z ubolewaniem dowiedziałem się, że do nagonki medialnej dołączył z-ca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych Michał Lasota. Jest to osoba powołana na to stanowisko przez Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro, który wielokrotnie formułował oceny daleko wykraczające poza dobre obyczaje" - pisze sędzia Łączewski.

Zaznacza, że  jeśli rzecznik dyscypliny chce stawiać komuś zarzuty, ma obowiązek wcześniej przeprowadzić postępowanie wyjaśniające. A tego, według Łączewskiego, Lasota nie zrobił.

"Michał Lasota z racji pełnionej funkcji jest osobą, która winna szczególnie dbać o przestrzeganie prawa. Tymczasem nie tylko nie dopełnił on swoich obowiązków nie przeprowadzając postępowania wyjaśniającego, ale także nadużył przysługujących mu jako zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych uprawnień, zawierając w uzasadnieniu stwierdzenia charakterystyczne dla polityka, a nie urzędującego sędziego" - pisze sędzia, zastrzegając, że także w tej sprawie może zawiadomić prokuraturę o działaniach Michała Lasoty.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA