Niemiecki nadawca Deutsche Welle cytuje opinie komentatorów najważniejszych niemieckich gazet w związku z uchwaleniem przez polski Sejm tzw. ustawy kagańcowej i czwartkową uchwałą polskiego Sądu Najwyższego. Ich zdaniem demokracja i praworządność w Polsce są poważnie zagrożone.
Czytaj też:
Spór o sądy obróci się przeciw decydentom politycznym
Sędzia: Ustawa kagańcowa demoluje naszą niezależność
Prof. Łętowska: Moment naprawdę jest dramatyczny
Prof. Adam Strzembosz: Patrzę na to z zawstydzeniem
Kiedy TSUE zdecyduje, czy zawiesić Izbę Dyscyplinarną?
"Europa coraz bardziej obywa się bez Polski"
Jan Puhl w najnowszym wydaniu najbardziej wpływowego niemieckiego tygodnika opinia „Der Spiegel" zwraca uwagę, że reforma sądownictwa nie jest wewnętrzną sprawą Polski, gdyż szkodzi całej UE. W jego ocenie, uchwalając "ustawę kagańcową" PiS naruszył zasadę podziału władz oraz zignorował jednoznaczne orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE.
„Narodowi konserwatyści faktycznie wykatapultowali Polską z unijnego systemu prawa" – podkreślił komentator. Jego zdaniem polskie reformy stały się „problemem europejskim", a Polacy „niszczą Europę od środka".
Jan Puhl przewiduje, że podczas najbliższej tury negocjacji o budżecie UE Polska dostanie prawdopodobnie mniej pieniędzy, a polski rząd będzie miał coraz więcej trudności z przeforsowaniem w Brukseli swoich interesów i swojego punktu widzenia.
"Europa coraz bardziej obywa się bez Polski" – pisze Puhl. Zwraca uwagę na głosy sugerujące „ukryty Polexit".
„Władcy Polski oszukują własny naród. Organizatorzy Brexitu mogą przynajmniej powiedzieć, że w referendum poparła ich większość. PiS nie posiada natomiast mandatu do wyprowadzenia kraju z UE. Unia cieszy się wśród Polaków ciągle jeszcze rekordowym poparciem" – wskazuje Puhl.
„Polska jest jeszcze krajem państwem prawa"
„Polskiemu wymiarowi sprawiedliwości grozi całkowity chaos: sędziowie odmawiają innym sędziom prawa do wydawania orzeczeń. Istnieje realne niebezpieczeństwo, że wkrótce nie będzie wiadomo, które wyroki są ważne, a które nie" – pisze Reinhard Veser w wysokonakładowym liberalno-konserwatywny dzienniku "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
Publicysta uważa, że Polska jest jeszcze krajem demokratycznym i państwem prawa, lecz obie te wartości są poważnie zagrożone ze strony partii, która "zdobyła władzę w sposób bez wątpienia demokratyczny, ale obecnie najwidoczniej chce zapobiec, by w taki sposób stracić władzę".
"Ostre stanowisko UE jest słuszne. Chodzi w końcu o to, czy Polska może pozostać członkiem Unii Europejskiej, która może funkcjonować tylko jako wspólnota demokratycznych państw prawa" – komentuje Veser.
„Polska nie jest wyjątkiem"
„Rząd Polski zamierza zignorować orzeczenia z Warszawy i Luksemburga, które zakazują politycznych nominacji sędziów" – czytamy w komentarzu Floriana Hassela na łamach liberalno-centrolewicowego „Sueddeutsche Zeitung".
W tej samej gazecie Stefan Ulrich pisze o „epickiej walce" pierwszej prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf z PiS-em. Niemieckim czytelnikom wyjaśnia, że Gersdorf i jej koledzy zastosowali się do orzeczenia TSUE, zgodnie z którym prawo europejskie ma prymat wobec prawa polskiego. Prawo UE wymaga, by sędziowie byli niezawiśli. „W Polsce, jednym z najważniejszych krajów UE, ta zasada przestała być oczywistością" – ocenił Ulrich.
Komentator zastrzega, że „upadek prawa" w Polsce jest zgodny z globalnym trendem. „W wielu miejscach pod presją znajdują się nie tylko wolność i demokracja, lecz także prawo. Dotyczy to zarówno prawa międzynarodowego, jak i europejskiego i narodowego" – czytamy w „SZ".
„Polska nie jest wyjątkiem. Należałoby wymienić Węgry autorytarnego premiera Viktora Orbana, który próbuje przejąć kontrolę nad kulturą, nauką oraz mediami i chce demontować państwo prawa. Czy może Hiszpanię, gdzie w postępowaniach przeciwko katalońskim separatystom, którzy są wybranymi eurodeputowanymi, sędziowie naginają prawo europejskie" – wskazuje Ulrich w „SZ".
„Prawo nie jest wszystkim w relacjach między obywatelami a państwem. Jednak tam, gdzie przestaje obowiązywać prawo, tracą wkrótce wartość także wolność, godność i życie" – ostrzega Ulrich. Przyznaje rację Małgorzacie Gersdorf, że należy bronić „każdego centymetra kwadratowego państwa prawa".