fbTrack

Sądownictwo

Jest śledztwo w sprawie śmierci wiceminister

Była wiceminister sprawiedliwości Monika Zbrojewska
materiały prasowe
Stołeczna prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie śmierci Moniki Zbrojewskiej, byłej wiceminister sprawiedliwości – ustaliła „Rzeczpospolita".

Przez cały dzień śledczy wahali się, czy to zrobić. Jak ustaliliśmy 43-letnia Monika Zbrojewska zmarła w piątek w warszawskiej klinice przy ul. Banacha. Przywieziono ją tam ze szpitala w Sochaczewie.

Przez cały weekend śledczy nawet o tym nie wiedzieli. - Dopiero dziś prokurator z Ochoty uzyskał telefoniczne potwierdzenie, że Monika Zbrojewska zmarła w piątek w tym szpitalu – poinformował „Rzeczpospolitą" Przemysław Nowak, rzecznik stołecznej prokuratury.

Podkreślił, że do południa szpital nie powiadomił prokuratury o tej śmierci, nie nadesłał również żadnej dokumentacji w tej sprawie.

- Wobec powyższego żadne postępowanie nie jest prowadzone. Nie posiadamy żadnej wiedzy na temat tego zdarzenia – mówił prok. Nowak.

Tłumaczył, że z tego powodu brak jest również podstaw do podejmowania jakichkolwiek działań ze strony prokuratury z uwagi na brak podejrzenia popełnienia jakiegokolwiek przestępstwa. - Takie podejrzenie nie wynika z doniesień medialnych. Nie zawiadomił nas szpital ani członkowie rodziny – tłumaczył prok. Nowak

Co prawda „Super Express" w swojej dzisiejszej publikacji sugerował, że była wiceminister popełniła samobójstwo łykając duże ilości leków. Nieprzytomną miał znaleźć członek rodziny i wezwać karetkę.

Prokuratura analizowała ten tekst. Ale nie zdecydowała się na działania. Zapowiedziała jednak, że w razie uzyskania jakiegokolwiek powiadomienia ze szpitala lub otrzymania dokumentacji albo w razie zawiadomienia od rodziny w sprawie śmierci byłej wiceminister, będą prowadzone czynności sprawdzające.

Szpital przy ul. Banacha nie chciał mediom udzielić żadnych informacji w sprawie śmierci Moniki Zbrojewskiej. – Nie rozmawiamy o tej sprawie – usłyszeliśmy jedynie w szpitalu.

Po południu lecznica wysłała lakoniczną informację do prokuratury o śmierci wiceminister. Ta, na jej podstawie podjęła tzw. czynności sprawdzające. Przesłuchano członka rodziny zmarłej wiceminister.

– Zdecydowaliśmy się na wszczęcie śledztwa z art. 155 kodeksu karnego czyli nieumyślnego spowodowania śmierci, by poznać przyczynę zgonu kobiety - mówi prok. Nowak.

Dodaje, że we wtorek zostanie zarządzona sekcja zwłok, która ma wyjaśnić, czy do śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie, czy nie była ona wynikiem przestępstwa.

Dr. hab. Monika Zbrojewska zmarła nagle w piątek. Była absolwentką prawa Uniwersytetu Łódzkiego. Tam też zdobyła kolejne stopnie naukowe. W 2005 roku zakończyła aplikację prokuratorską, a od 2006 roku prowadziła własną kancelarię adwokacką. Była wykładowcą na Uniwersytecie Łódzkim.

Była ekspertem Sejmowej Komisji Śledczej powołanej do wyjaśnienia tzw. afery Rywina, a później także tej, która badała nieprawidłowości prywatyzacji PZU, oraz okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika.

W listopadzie 2014 została powołana na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Odwołano ją 23 października tego roku po incydencie w Łodzi, gdzie została zatrzymana przez policję za jazdę pod wpływem alkoholu.

Miała dwa promile w wydychanym powietrzu. Trafiła do Izby Wytrzeźwień. Zarzutów jej nie postawiono, bo jej pełnomocnik przedstawił zwolnienie lekarskie. Teraz ta sprawa zostanie przez policję umorzona.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL