fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Były rzecznik MON Bartłomiej M. pozostanie w areszcie

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Sąd Apelacyjny w Warszawie rozpatrywał zażalenia byłych pracowników Polskiej Grupy Zbrojeniowej. W przypadku Bartłomieja M. zdecydował, że pozostanie w areszcie.

Bartłomiej M. przebywa w areszcie od 30 stycznia. Trafił tam na trzy miesiące po postanowieniu tarnobrzeskiego Sądu Rejonowego. 

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali łącznie sześć osób podejrzanych m.in. o powoływanie się na wpływy i czerpanie z tego korzyści materialnych.

W kwietniu Sąd Okręgowy w Warszawie postanowił przedłużyć areszt oskarżonym o dwa miesiące. Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu wnioskowała o przedłużenie o trzy miesiące. Obrońcy byłego rzecznika MON wnioskowali o wypuszczenie swojego klienta na wolność. 

Dziś Sąd Apelacyjny w Warszawie rozpatrywał zażalenie zatrzymanych w tej sprawie osób - Bartłomieja M., Roberta K., Roberta Sz. oraz Radosława O.

Jak informuje portal Interia, w stosunku do Roberta K. i Roberta Sz. sąd uznał zażalenia i uchylił tymczasowe aresztowanie. Wyznaczono poręczenie w kwocie 50 tys. złotych. Oskarżeni mają zakaz opuszczania kraju.

W przypadku Bartłomieja M. i Radosława O. zażalenia nie zostały uznane.

Zatrzymani byli politycy PiS usłyszeli zarzuty m.in. powoływania się wspólnie na wpływy w instytucji państwowej i podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu określonych spraw celem uzyskania korzyści majątkowej w kwocie ponad 90 tys. zł.

Dodatkowo Bartłomiej M. i była pracownica MON Agnieszka M. usłyszeli zarzuty przekroczenia swoich uprawnień jako funkcjonariuszy publicznych. Mieli działać na szkodę spółki PGZ. Doprowadzili spółkę do szkody w wysokości 491 tys. złotych. Agnieszka M. miała także przekroczyć swoje uprawnienia i działań na szkodę interesu publicznego.

Źródło: Interia
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA