Reklama

Rzecznik Sądu Najwyższego: Najważniejsze zarzuty wobec ustawy zostaną wyeliminowane

- Szereg szczegółowych kwestii jest cały czas przedmiotem rozważań, zobaczymy, w jakim kształcie ustawa wejdzie w życie - powiedział rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski, komentując wniesiony do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o SN. Zaznaczył, że gdyby projekt został przyjęty w obecnym kształcie, "najważniejsze zarzuty wobec ustawy zostaną wyeliminowane".
Michał Laskowski

Michał Laskowski

Foto: tv.rp.pl

qm

W środę rano do Sejmu wpłynął projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym autorstwa posłów PiS i błyskawicznie przeszła przez sejmowe czytania i trafi do Senatu.

Zgodnie z projektem wszyscy sędziowie Sądu Najwyższego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego, którzy przeszli w stan spoczynku na podstawie uchylanych przepisów, zostaną z mocy prawa przywróceni do pełnienia urzędu na stanowisku zajmowanym w dniu wejścia w życie ustawy z 8 grudnia 2017 r. o SN.

Dowiedz się więcej: PiS składa nowy projekt ustawy o Sądzie Najwyższym

- Z ustawy wynika, że w stosunku do sędziów zasiadających w Sądzie Najwyższym przed zmianami, a takich będzie 71, stosowane będą stare przepisy, a ograniczenie wieku do 65 lat dotyczyć będzie nowych 39 sędziów - tłumaczył sędzia Michał Laskowski podczas konferencji prasowej.

- Nie zostaje przerwana kadencja ani I prezes SN, ani prezesów poszczególnych Izb SN - podkreślił rzecznik, cytowany przez Onet.

Reklama
Reklama

- Szereg szczegółowych kwestii jest cały czas przedmiotem rozważań, zobaczymy, w jakim kształcie ustawa wejdzie w życie - zaznaczył Laskowski. Powiedział, że gdyby projekt został przyjęty w obecnym kształcie, "najważniejsze zarzuty wobec ustawy zostaną wyeliminowane".

Pytany o postępowanie, jakie w sprawie zmian w polskim Sądzie Najwyższym toczy się przed Trybunałem Sprawiedliwości UE, sędzia stwierdził, że "postępowanie w całości może zostać przeprowadzone mimo wejścia w życie tej ustawy".

Nawet całkowite dostosowanie się do postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. Sądu Najwyższego i nowelizacja ustawy o SN nie będą oznaczać automatycznego wycofania skargi Komisji Europejskiej z unijnego Trybunału - dowiedziało się z kolei radio RMF FM. To wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans ma zdecydować, czy wycofa wniosek o środki tymczasowe i samą skargę.

To oznacza, że wyrok TSUE i tak może zapaść, ale nawet gdyby nie był korzystny dla polskiego rządu, nie wiązałby się z karami finansowymi. W momencie wydania orzeczenia zakwestionowane przepisy już by bowiem nie istniały.

- Komisja Europejska może mieć interes w tym, żeby sprawę Sądu Najwyższego przed TSUE utrzymać - usłyszała korespondentka RMF FM od jednego z unijnych prawników. "KE raczej nie będzie ryzykowała cofnięcia wniosku o środki tymczasowe - a to dlatego, że ostateczne postanowienie ws. tych środków byłoby dla Komisji dodatkową gwarancją" - pisze w swojej korespondencji z Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginon.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
wystawa
Fotografie burmistrzów za 23 tys. zł. „To autopromocja jednego samorządowca”
Kraj
Weekend pod znakiem słońca. Czy po nim wrócą dwucyfrowe mrozy?
Materiał Partnera
O magii spełniania marzeń
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama