fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

NIK: Kurator sądowy musi być chroniony

123RF
Blisko sto napaści na kuratorów sądowych było w sądach, które zbadała NIK. Uznała, że trzeba jednolitych zasad ochrony.

Kurator sądowy to zawód wysokiego ryzyka, jednak brak jest systemowych rozwiązań zapewniających tej grupie zawodowej bezpieczeństwo. Tymczasem agresywne zachowania ze strony podopiecznych czy osób z ich otoczenia nie należą do rzadkości – wskazuje NIK w raporcie o pracy kuratorów sądowych. – Odnotowano je we wszystkich skontrolowanych sądach rejonowych, a w zbadanych sądach okręgowych zgłoszono 93 takie zdarzenia – mówi Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

Obelgi, wyzwiska, zastraszanie, a czasem wręcz ataki fizyczne – to reakcje, z jakimi spotykają się kuratorzy sądowi podczas wykonywania obowiązków. Np. w sądzie rejonowym we Wrocławiu udokumentowano sześć przypadków takiej agresji – w efekcie sprawy trafiły do organów ścigania, a jeden ze sprawców został już prawomocnie skazany.

– Najbardziej drastyczne zdarzenie to śmierć pani kurator w Środzie Wielkopolskiej, która udała się na interwencję do podopiecznego. Została zwabiona telefonem i dotarła na miejsce. Jej zabójcy dotąd nie ustalono – mówi nam Grzegorz Kozera, przewodniczący Krajowej Rady Kuratorów i kurator okręgowy w Częstochowie.

Kontrola NIK objęła pięć sądów okręgowych i 10 rejonowych. Za zapewnienie bezpieczeństwa kuratorów odpowiedzialni są prezesi sądów. Ale działania w tym zakresie były niejednolite i rozproszone – ocenia NIK.

Np. w sądach rejonowych korzystano z różnych rozwiązań: zewnętrznej służby ochrony, monitoringu korytarzy sądowych czy wyposażenia pomieszczeń kuratorów w przyciski alarmowe do wzywania ochrony.

„Jednym z rozwiązań mogących wpływać na zwiększenie poczucia bezpieczeństwa w pracy kuratorów sądowych było wyposażenie ich, w części sądów rejonowych, w urządzenie wykorzystujące system GPS. Dzięki niemu kurator może w razie zagrożenia natychmiast wezwać patrol interwencyjny. Na takie rozwiązanie zdecydowano się w 76 sądach rejonowych z obszaru pięciu apelacji, a sądy wydały na to ponad 3 mln zł” – wskazuje Izba w raporcie.

– Tego typu programy jak np. „Bezpieczny kurator” niewątpliwie zwiększają poziom bezpieczeństwa kuratorów. Już w chwili naciśnięcia przycisku wysyłany jest patrol. Dojazd zajmuje mu od 20 minut do pół godziny – mówi Grzegorz Kozera, ale jak podkreśla – takie programy nie są wdrażane na szczeblu centralnym i wszystko zależy od prezesa danego sądu. – Warto też rozważyć, czy kuratorzy nie powinni udawać się w teren w towarzystwie drugiego kuratora – dodaje Kozera.

W kraju zawodowych kuratorów jest ok. 5,2 tys., co podyktowane jest limitem etatów. Spada liczba kuratorów społecznych: z 28 tys. w 2014 r. do 24 tys. w 2017 r.

NIK ocenia, że kuratorzy sądowi na ogół dobrze wywiązywali się z obowiązków.

Jednak prawo regulujące ich pracę ma luki – brak nie tylko jednolitych zasad zapewnienia kuratorom bezpieczeństwa, ale i dotyczących ich naboru i szkolenia.

Inny mankament to dysproporcje w obciążeniu sprawami. Kurator zawodowy ds. karnych w okręgu tarnowskim miał ich 162, w białostockim 66. Stąd jednym z postulatów NIK jest dostosowanie obciążenia pracą do realiów i wprowadzenie jednolitych zasad zapewnienia kuratorom bezpieczeństwa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA