fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Dobra osobiste osób publicznych: wizerunek podejrzanego celebryty

Rzeczpospolita
Coraz częściej osoby publiczne, którym przedstawiono zarzuty, same zwracają się do mediów o podawanie ich pełnych danych osobowych i wizerunków – pisze Piotr Kosmaty.

Przepisy chronią dobra osobiste osób, przeciwko którym toczy się postępowanie przygotowawcze lub sądowe. Zakaz publikacji takich informacji nie powinien obejmować osób publicznie znanych, gdy sprawa dotyczy ich aktywności na forum publicznym.

W prasie nie wolno publikować danych osobowych i wizerunku takich osób, tak samo jak danych osobowych i wizerunku świadków, pokrzywdzonych i poszkodowanych. Wyjątkiem są sytuacje, w których osoby te wyrażą na to zgodę. Przesądza o tym art. 13 ust. 2 prawa prasowego.

Jakie dobra są chronione

Przepisy, które chronią dobra osobiste osób, przeciwko którym toczy się postępowanie przygotowawcze lub sądowe, mają też na celu przeciwdziałanie ich stygmatyzacji w społeczeństwie. Powszechnie wiadomo bowiem, że osoba, wobec której zapadł „publiczny" wyrok, będzie napiętnowana nawet wówczas, gdy doczeka się sądowego wyroku uniewinniającego.

Z dobrodziejstwa zakazu publikacji mogą skorzystać również osoby publiczne, osoby pełniące funkcje publiczne czy osoby powszechnie znane.

Zakaz publikacji danych osobowych oznacza, że nie wolno publikować wszelkich informacji dotyczących zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Chodzi o takie dane, za pomocą których tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, w szczególności poprzez powołanie się na numer identyfikacyjny albo jeden lub kilka specyficznych czynników określających cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne, kulturowe lub społeczne. Wobec powyższego wskazanie samych inicjałów lub imienia i inicjału nazwiska nie zawsze będzie uznane za czyniące zadość obowiązkowi nieujawniania danych osobowych. W takich przypadkach może dojść do ich ujawnienia, jeżeli równocześnie zostaną przekazane opinii publicznej informacje, na podstawie których można się domyślić, o kogo chodzi. Przesądza o tym art. 13 ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych.

Drugim dobrem chronionym jest wizerunek. W ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych przyjmuje się, że jest to „każdy niematerialny wytwór, stworzony za pomocą środków plastycznych przedstawiający rozpoznawalną podobiznę danej osoby". Wizerunkiem, obok klasycznego portretu, będzie także fotografia, karykatura oraz maska artystyczna. Zamazanie twarzy za pomocą techniki pikslowania powodującej rozmycie obrazu czy też zakrycie oczu czarnym paskiem nie zawsze zatem pozbawi fotografię przymiotu rozpoznawalności.

Zakaz publikacji danych osobowych i wizerunku osób objętych postępowaniem sądowym lub przygotowawczym dotyczy jedynie postępowania karnego. Nie obejmuje ani postępowania cywilnego, ani sądowoadministracyjnego. Ochrona świadków, pokrzywdzonych i poszkodowanych rozciąga się natomiast również na postępowanie cywilne i sądowoadministracyjne.

Wszystkie osoby chronione mogą wyrazić zgodę na opublikowanie ich danych osobowych oraz wizerunku. Zgoda powinna być niewątpliwa i nie wolno jej domniemywać. Dotyczy to zwłaszcza wizerunku osoby, co do której toczy się postępowanie sądowe lub przygotowawcze. Fakt, że konkretna osoba zjawiła się w sądzie, nie przesądza o wyrażeniu przez nią takiej zgody.

Zakaz ujawniania danych osobowych i wizerunku nie dotyczy: sędziów, ławników, prokuratorów, funkcjonariuszy policji, innych organów prowadzących postępowanie przygotowawcze, obrońców, pełnomocników, przedstawicieli społecznych, biegłych, protokolantów oraz tłumaczy i specjalistów, których związek z postępowaniem sądowym ma charakter zawodowy.

Zakaz ten obowiązuje od momentu wszczęcia postępowania przygotowawczego. Trwa nieprzerwanie przez całe postępowanie sądowe – pierwszo- i  drugoinstancyjne –i kończy się w momencie prawomocnego orzeczenia. Po zainicjowaniu postępowań po prawomocnym orzeczeniu „odżywa".

Co ważne, zakaz publikacji danych osobowych i wizerunku osób, przeciwko którym toczy się postępowanie przygotowawcze lub sądowe, ma charakter względny. W praktyce oznacza to, że uchyla go zgoda prokuratora prowadzącego lub nadzorującego postępowanie przygotowawcze, a także sądu. Zgoda taka może być udzielona tylko ze względu na ważny interes społeczny. W praktyce oznacza to, że ujawnienie danych osobowych podejrzanego powinno służyć zapobieżeniu kolejnym czynom zabronionym czy ujawnieniu nieznanych dotąd organom ścigania osób pokrzywdzonych. Zainteresowanie opinii publicznej wynikiem sprawy lub osobą sprawcy, przy braku innych przesłanek, nie może stać się podstawą wyrażenia takiej zgody. Musi je poprzedzać skrupulatna analiza konkretnego przypadku. Ocena, czy zachodzi ważny interes społeczny, musi uwzględniać okoliczności konkretnej sprawy: rodzaj popełnionego przestępstwa, jego skutki, osobę sprawcy, zachowanie się po popełnieniu przestępstwa, względy prewencji ogólnej i szczególnej. Względy prewencji generalnej nie mogą być wyłączną podstawą zgody na publikację.

Poważne wątpliwości praktyczne

Wątpliwości dotyczą tego, czy prokurator lub sąd mogą z urzędu wyrazić zgodę na publikację danych osobowych i wizerunku osób, przeciwko którym toczy się postępowanie przygotowawcze lub sądowe, czy też muszą posiadać stosowny wniosek innego uprawnionego podmiotu, np. policji lub dziennikarza. Przepisy milczą o kwestii organu, który byłby uprawniony do składania takiego wniosku. Z kolei wykładnia systemowa przekonuje, że zgoda na publikację może być wydana tylko wtedy, gdy zostanie złożony stosowny wniosek przez dziennikarza. Przepis ten został bowiem umieszczony w rozdziale II ustawy– Prawo prasowe, który traktuje o prawach i obowiązkach dziennikarzy. Uznać zatem należy, że racjonalny prawodawca przesądził, iż prawem dziennikarza jest zainicjowanie procesu ujawnienia danych lub wizerunku podejrzanego. Powoduje to, że żaden inny podmiot ani organ, np. policja, nie powinien składać wniosku o upublicznienie stosownych danych. W tym zakresie powinien jednak jednoznacznie wypowiedzieć się ustawodawca. Byłoby to wskazane po to, by uniknąć podejmowania czynności dotkniętych wadą prawną. Zwłaszcza że stosowna publikacja dotyczyłaby osoby, co do której istnieje domniemanie niewinności.

Na tle omawianego przepisu zarysował się również problem konfliktu między ochroną prywatności a swobodą wypowiedzi będącą podstawą funkcjonowania mediów w demokratycznym państwie prawa. Zakaz publikowania danych i wizerunku osób, przeciwko którym toczy się postępowanie, obowiązuje bowiem bez względu na to, czy postępowanie dotyczy osoby publicznej – powszechnie znanej czy prywatnej. Wydaje się, że nie powinien dotyczyć osób publicznie znanych, gdy sprawa dotyczy ich aktywności na forum publicznym. Przekazanie pełnej informacji o  toczącym się postępowaniu wraz z danymi i wizerunkiem podejrzanego umożliwia społeczeństwu poznanie prawdy o postępowaniu osoby sprawującej funkcję publiczną. Jest to tym bardziej istotne, gdy chodzi o osobę pochodzącą z wyborów powszechnych, mającą dostęp do środków publicznych. Osoba prywatna, która świadomie wstępuje w sferę o charakterze publicznym, musi liczyć się z osłabieniem ochrony swojej prywatności. Stanowisko takie jest tym bardziej uzasadnione, że coraz częściej osoby publiczne, którym przedstawiono zarzuty, same zwracają się do przedstawicieli środków masowego przekazu o podawanie ich pełnych danych osobowych i wizerunku. Nie bez znaczenia jest również, że podaje się inicjały podejrzanego, stwierdzając następnie, że chodzi o jednego z najbardziej rozpoznawalnych polityków.

Autor jest prokuratorem Prokuratury Okręgowej w Krakowie delegowanym do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA