fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Szwecja: celnicy zatrzymają przesyłki z bronią palną

adobestock
Szwedzki Urząd Celny będzie miał prawo zarekwirować przesyłki, które mogą zawierać broń palną lub jej komponenty i granaty.

To jedna z propozycji z rządowego raportu dotyczącego zapowiedzi wprowadzenia surowszych kar za łamanie prawa o posiadaniu broni, jej przemycaniu i szmuglowaniu ładunków wybuchowych. Wszystko w imię walki ze strzelaninami na obrzeżach miast i detonacjami granatów.

Do tej pory pracownicy izb celnych mieli za zadanie konfiskować jedynie przesyłki, które mogły zawierać narkotyki. Teraz jednak autor rządowego raportu, wiceprzewodniczący krajowego sądu apelacyjnego Kazimir Aberg proponuje, by Urząd Celny mógł także zajmować się zatrzymywaniem pakunków pocztowych, jeżeli podejrzewa się, że jest w nich broń palna czy jej części lub ładunki wywołujące eksplozje. Zapowiada również wprowadzenie kontroli przesyłek dystrybuowanych przez firmy kurierskie, dostarczanych w trybie ekspresowym i zastrzega, że może zaistnieć przy tym potrzeba zmian zapisów w konstytucji.

Przyznanie Urzędowi Celnemu zwiększonych kompetencji rząd motywuje koniecznością zatrzymania napływu do kraju wciąż nowych sztuk broni. To przekłada się na wzrost strzelanin grup kryminalnych w kraju. Statystyka aktów przemocy z użyciem broni palnej jest tu przeciętnie ponad dwa razy wyższa niż w innych europejskich krajach.

Według raportu, wewnętrzną kontrolę towarów regulują przepisy unijne dotyczące ich wolnego przepływu. Dlatego Urząd Celny ma ograniczone możliwości wglądu w przesyłki. Kontrole towarów nie mogą też być „zorganizowane przypadkowo". W praktyce nie odbywają się one też na zewnętrznych granicach kraju – konstatuje autor raportu. Obecnie Urząd Celny posługuje się prawie wyłącznie metodą selektywną. Osoby lub towary wybiera się na zasadzie informacji uzyskanej przez wywiad, analizy ryzyka lub przeprowadza się ją wręcz na podstawie doświadczeń urzędnika celnego. Trudno jednak sobie wyobrazić, by do tych czynników miały dołączyć nowe. W kategorii „doświadczenie profesjonalisty" może się wszak kryć wszystko.

Tymczasem istnieją poważne problemy z przeprowadzaniem kontroli przez urzędników celnych na granicach kraju, obejmujących łącznie 540 mil (szwedzka mila to 10 km). Zatrudnia się ich tu 400 i zdaniem związków zawodowych jest ich za mało, by dokonywać inspekcji w zakresie, w którym celnicy by sobie życzyli.

Przewodniczący związków pracowników celnych wybrzeża Johan Lindgren ocenia wręcz, że działalność przestępcza byłaby mniej dotkliwa, gdyby Urząd Celny miał możliwość zwiększenia kontroli nielegalnych towarów (narkotyków i broni palnej) wwożonych do kraju. W jego opinii rozrost grup przestępczych i spora powierzchnia obszarów z socjoekonomicznymi problemami to konsekwencja niedostatecznie często przeprowadzanych inspekcji celników.

Zapowiadane zmiany legislacyjne dotyczą także obostrzeń prawa do posiadania broni. Za poważne łamanie prawa o broni i prawa o posiadaniu licencji na środki wybuchowe najwyższą karą ma być siedem lat więzienia.

Zmiany przewidują również poszerzone spektrum zakwalifikowania broni i materiałów wybuchowych jako szczególnie groźnych, tak by więcej czynów można było osądzać jako poważne albo szczególnie groźne.

I tak, autor rządowego raportu wnioskuje także o to, by przestępstwo można było uznać za czyn grubego kalibru nie tylko na podstawie efektu, przede wszystkim siły ognia wywołąnego użyciem broni, ale także konstrukcji czy designu środków bojowych. Przykład tego stanowi broń, którą łatwo zakamuflować. W osądzaniu przestępstwa Temida brałaby też pod uwagę, czy popełniono je w kręgach przestępczych, co podnosiłoby jego rangę.

Zaproponowane reformy legislacji w batalii o okiełznanie strzelanin i porachunków lokalnych mafii nie imponują jednak opozycji. Johan Forsell, rzecznik ds. prawnych Umiarkowanej Partii Koalicyjnej zarzuca rządowi brak politycznej siły działania.

Ugrupowanie opowiada się za podwojonymi karami za branie udziału w działalności grup przestępczych i ustanowieniem specjalnych stref kontroli, w których mundurowi mogliby poszukiwać broni i narkotyków.

Autorka jest dziennikarką, wieloletnią korespondentką „Rzeczpospolitej" w Szwecji

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA