Ostateczny kres postkomunistycznej idei

Podczas weekendowych marszów nad głowami manifestantów powiewały flagi. W niedzielę brak było jednak symboli Unii Europejskiej
PAP, Jacek Turczyk
Dlaczego ostygł euroentuzjazm nad Wisłą.

W trakcie weekendowych demonstracji ponad morzem głów powiewano rozmaitymi flagami. W sobotę polskimi i unijnymi. W niedzielę wśród biało-czerwonych barw trudno było znaleźć niebieską flagę z gwiazdkami.

To ciąg dalszy osobliwie manifestowanego kursu PiS „przeciw Brukseli". Najpierw flagi unijne zniknęły z sali konferencyjnej budynku KPRM. – Jesteśmy aktywnym członkiem UE, mam nadzieję, że będziemy jeszcze bardziej aktywnym – tłumaczyła podczas konferencji prasowej premier Beata Szydło. – Natomiast przyjęliśmy taką zasadę, że wypowiedź po posiedzeniu polskiego rządu będzie realizowana na tle najpiękniejszych biało-czerwonych flag.

Flagi a retoryka

Zapewne podobnie estetyczne upodobania sprawiły, że flagi UE zniknęły także z Pałacu Prezydenckiego, gdy prezydent Duda poprosił o dyskretne wystawienie ich w prezydenckiej szatni.

Niefortunne gesty wpisane zostały w PiS-owską politykę „przeciw Unii Europejskiej" i jej wartościom. Spekulowano na...

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL