fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o polityce

Prawa socjalne obywateli są filarem Unii Europejskiej

Demonstracja bezrobotnych w Brukseli, wiosna 2016 r.
AFP
Trzeba zmobilizować unijne instytucje i rządy państw członkowskich do poważnego potraktowania ludzi.

Komisja Europejska przedłożyła państwom członkowskim propozycję międzyinstytucjonalnej proklamacji w sprawie europejskiego filaru praw socjalnych (Proposal for a Interinstitutional Proclamation on the European Pillar of Social Rights).

Jest to dokument zrodzony z gorących dyskusji toczonych w różnych miejscach i w różnych instytucjach Unii Europejskiej – a w efekcie z przekonania, że sukces Unii Europejskiej, który jest faktem, należy wzmocnić o silny filar społeczny. Unia rozwija się. Jej gospodarka mierzona wartością produkowanych towarów i usług (PKB) wyprzedza gospodarkę USA. Chociaż w UE mieszka zaledwie 6,9 proc. ludności świata, jej udział w handlu z resztą świata stanowi około jednej piątej globalnego eksportu i importu. Unia jest jedną z trzech największych potęg handlowych (wraz ze Stanami Zjednoczonymi i Chinami).

Nie ulega wątpliwości, że istnieją podstawy, by europejski wzrost gospodarczy bardziej przełożył się na poziom życia obywateli. Obywatele Unii Europejskiej powinni czuć się w Unii dobrze. Bez wątpienia impulsem dodatkowo pobudzającym takie podejście jest widoczna pośród niektórych politycznych środowisk europejskich tendencja do podejmowania prób zmiany Unii w związek „niezależnych" państw narodowych. „Przy okazji" zwłaszcza środowiska prawicowe przyjęły wyraźną postawę niejako nacjonalizującą sukcesy Unii, a jednocześnie umiędzynarodawiającą niepowodzenia. To, co dobre w Unii, jest zasługą poszczególnych państw, to, co się udaje słabiej, to wina Unii, jako całego projektu europejskiego.

Każdemu jednakowo

Otóż to nie jest prawda. Niemniej nie ulega wątpliwości, że coś, co nazywamy wrażliwością społeczną, powinno być w Unii wzmocnione, jeszcze bardziej odczuwalne. Obywatele Unii muszą w Unii czuć się dobrze, muszą mieć poczucie, że ona dba i interesuje się losem każdego Europejczyka jednakowo. Czy mieszka on w Portugalii, we Francji, Niemczech, Danii, na Słowacji czy w Polsce, powinien pozytywnie odczuwać, że jest członkiem europejskiej rodziny. To społeczne oblicze Unii Europejskiej jest charakterystyczne dla niej od początku. Skoro jednak zaistniały warunki – ekonomiczne, gospodarcze – by je wzmocnić, to trzeba się podjąć tego zadania.

Z tej potrzeby zrodził się więc pomysł na pewien rodzaj europejskiego standardu socjalnego – oznaczającego jednakowy dla wszystkich poziom startu, opieki, pomocy w chwilach trudnych, ale też gwarancje równego dostępu do wszystkiego, co wiąże się z postępem, kulturą i – ogólnie – jakością życia. Stąd był już tylko krok do europejskiego filaru praw socjalnych, który Komisja Europejska zaproponowała państwom członkowskim. Nawiązuje on do europejskiej karty socjalnej z 1961 r., wspólnotowej karty podstawowych praw socjalnych pracowników z 1989 r., karty praw podstawowych Unii Europejskiej z 2000 r., a także do postanowień traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Proklamacja nie zakłada zmian traktatowych.

Proklamacja jest odpowiedzią na wezwanie Parlamentu Europejskiego do radykalnych działań służących podniesieniu jakości życia obywateli – godnej płacy, zapewnieniu szans zawodowych młodym ludziom, stabilizacji warunków pracy i rozwoju na miarę początku XXI wieku. W Agendzie Rzymskiej, podpisanej przez przywódców 27 państw członkowskich, również znalazły się silne stwierdzenia dotyczące zrównoważonego wzrostu.

Proklamacja w sprawie Europejskiego Filaru Praw Socjalnych stwierdza expressis verbis, iż przygotowany jest on dla eurostrefy, ale ma zastosowanie do wszystkich państw, które chcą być jego częścią. Jest to ważne zdanie, bowiem oznacza zaproszenie do ścisłego grona, do włączenia się, ale nie zobowiązuje. Deklaruje się jednoznacznie, że filar socjalny respektuje zróżnicowania kulturowe, tradycje, tożsamość narodową, organizację władz publicznych każdego państwa, co praktycznie oznacza, że nie każde państwo członkowskie będzie zobowiązane do przystąpienia.

Praca i płaca

Europejski filar praw socjalnych ma trzy rozdziały, na które składa się 20 punktów obejmujących równe szanse w dostępie do pracy, uczciwe warunki pracy oraz inkluzywną politykę społeczną.

Równe szanse w dostępie do rynku pracy to dostęp do edukacji i szkolenia, bez dyskryminacji ze względu na płeć, rasę, wyznanie, poziom sprawności czy orientację seksualną.

Kobiety i mężczyźni mają prawo do równej płacy za taką samą pracę. Bezrobotnym przyznaje się prawo do szkolenia, reorientacji zawodowej, opieki społecznej oraz pomocy w znalezieniu pracy. Osobom bezrobotnym lub uzyskującym niewystarczające dochody należy się pomoc publiczna, szczególnie wtedy, gdy ich dzieciom grozi ubóstwo lub brak szans dostępu do nauki.

Pracownicy mają prawo do płacy zapewniającej godny poziom życia, powinien być zagwarantowany poziom płacy minimalnej, umowy o pracę gwarantujące pisemnie prawa i opisujące obowiązki, a także reguły zwolnienia z pracy.

Ludziom należy się zapewnienie minimalnych dochodów na każdym etapie ich życia. Chodzi także o dzieci i młodzież, których rodzice pracują nawet wtedy, gdy ich pensja jest zbyt niska. Powinno być to jednak połączone z zachętą do zmiany pracy. Emerytury winny być na godnym poziomie. Samozatrudnieni także powinni mieć zapewniony stosowny poziom emerytury.

Obywatelom należy zapewnić dostęp do usług podstawowych dobrej jakości, takich jak zaopatrzenie w wodę, urządzenia sanitarne, usługi finansowe, usługi transportowe, łączność – dostępne zarówno w sensie technicznym, jak i finansowym. Do usług podstawowych zalicza się także mieszkania, dla biednych – społeczne, oraz pomoc bezdomnym.

Inwestycja w ludzi

Przedłożenie projektu filaru praw socjalnych stanowi wielki postęp, oczekiwany przez obywateli. W Parlamencie Europejskim mamy świadomość, że nie potrzeba dużych, nowych regulacji, wystarczy zmobilizować instytucje wspólnotowe i rządy państw członkowskich do poważnego potraktowania ludzi. Filar socjalny jest bardziej inwestycją w ludzi, w Europę niż wydatkiem. Jest ofertą, a nie przymusem. Mieszkańców Polski należy zatem poinformować o tym i zapytać, czy chcieliby, aby Polska przystąpiła do tego programu. Odpowiedź wydaje się oczywista. ©?

Autor jest politykiem Sojuszu Lewicy Demokratycznej, w latach 1993-97 był ministrem transportu i gospodarki morskiej, potem posłem na Sejm; od 2004 roku jest deputowanym do Parlamentu Europejskiego, a od stycznia tego roku – jego wiceprzewodniczącym

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA