fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o Zdrowiu

Nadszedł sezon na bakteryjne zapalenie płuc

Adobe stock
Koronawirus to tylko jedna z przyczyn zapalenia płuc. Bardzo często jest ono wywoływane także przez zakażenia bakteryjne.

– W ciągu roku na zapalenie płuc zapada aż 450 mln ludzi na świecie, a 4 mln z nich umiera. W Polsce rocznie choruje 100 tys. osób. To oficjalne dane. Prawdopodobnie zapaleń płuc jest dwa razy więcej, bo część jest niehospitalizowana i nierejestrowana – mówi prof. Adam Antczak z Kliniki Pulmonologii Ogólnej i Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Dane sprzed dwóch lat (ostatnie) pokazują, że na zapalenie płuc zmarło w ciągu roku aż 18,5 tys. Polaków – dodaje ekspert. Na zapalenia płuc najczęściej chorują ludzie po 65. roku życia oraz osoby dorosłe przewlekle chore z współistniejącymi problemami zdrowotnymi, a także małe dzieci.

Zapalenie płuc to choroba atakująca pęcherzyki płucne. Mogą ją wywołać m.in. wirusy, grzyby, bakterie. Wśród objawów dominuje kaszel, gorączka, dreszcze, ból w klatce piersiowej, częstsze i utrudnione oddychanie. – Choroba ta szczególnie w wieku podeszłym wiąże się z dużym ryzykiem powikłań i zgonu – podkreśla prof. Antczak.

Bakteriami, które najczęściej wywołują zapalenia płuc u osób dorosłych, są pneumokoki. U osób starszych i dorosłych z chorobami przewlekłymi i zaburzeniami odporności mogą prowadzić do hospitalizacji, zaostrzenia innych chorób, a nawet do śmierci.

Zapalenie płuc stanowi ok. 50 proc. hospitalizacji z powodu chorób układu oddechowego u osób dorosłych w Polsce. W 2019 było to blisko 60 tys. osób. W przypadku zachorowania na pneumokokowe zapalenie płuc 1 na 20 osób umrze, ale wskaźnik ten może być wyższy wśród osób starszych. Szacuje się, że w 2013 r. jeden na pięć zgonów wśród osób dorosłych spowodowanych infekcjami dolnych dróg oddechowych był związany z pneumokokowym zapaleniem płuc.

Pneumokokowe zapalenie płuc leczy się antybiotykami. Nie ułatwia go jednak fakt, że bakterie pneumokokowe są oporne na ich działanie i źle się leczą. – Często konieczna jest hospitalizacja, co w dobie SARS-CoV-2 jest obciążone dodatkowym ryzykiem. W przebiegu pneumokokowego zapalenia płuc może dojść do zaostrzenia choroby przewlekłej, na którą cierpi pacjent – mówi prof. Aneta Nitsch-Osuch, kierownik Zakładu Medycyny Społecznej i Zdrowia Publicznego WUM, konsultant wojewódzki ds. epidemiologii.

Dlatego też w czasie pandemii trzeba szczególnie chronić się nie tylko przed zakażeniem koronawirusem, ale i przed zapaleniem płuc. – Współzakażenia przebiegają ciężej, więc sytuacja osoby, która ma i zapalenie płuc, i zostanie zakażona koronawirusem, jest zdecydowanie gorsza. A u pacjentów z Covid-19 najczęściej wykrywamy równocześnie właśnie pneumokoki – mówi prof. Antczak.

Czynniki zwiększające ryzyko choroby można podzielić na cztery kategorie. Pierwszą z nich jest wiek. Drugą wrodzone i nabyte zaburzenia odporności, zakażenie HIV, przewlekłe choroby nerek, zespół nerczycowy, białaczka, chłoniak Hodgkina, chłoniaki nieziarnicze, immunosupresja, choroba nowotworowa. Kolejnym czynnikiem jest przewlekła choroba serca, przewlekła choroba płuc (w tym astma), cukrzyca, przewlekłe choroby wątroby w tym marskość wątroby, anemia sierpowata, wyciek płynu mózgowo-rdzeniowego, implant ślimakowy, wrodzona i nabyta asplenia. Na zapalenie płuc częściej chorują także palacze i osoby nadużywające alkoholu.

Podobnie jak w przypadku dzieci zalecaną formą profilaktyki zakażenia groźną bakterią są szczepienia. Szczepionka polisacharydowa starszego typu wymaga powtarzania zaszczepienia, szczepionka skoniugowana wymaga tylko jednego podania. Szczepionkę przeciw pneumokokom można podawać razem ze szczepionką przeciw grypie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA