fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Przyjaciel premiera o Ziobrze: Pasuje jak siodło do krowy

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Zbigniew Ziobro pasuje do rządu Morawieckiego jak siodło do krowy - mówi przyjaciel premiera Wojciech Myślecki. Opinie polityków Zjednoczonej Prawicy o wyższości Kaczyńskiego nad Morawieckim w roli premiera wprowadziły "zaniepokojenie". - Musiałem ryknąć - twierdzi wiceprezes PiS Adam Lipiński. A prof. Antoni Dudek twierdzi, że kariera Morawieckiego opiera się tylko na woli premiera PiS.

Jeszcze przed październikowymi wyborami parlamentarnymi minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro przekonywał w mediach, że Jarosław Kaczyński - "najbardziej doświadczony polityk PiS i architekt zwycięstwa" - byłby najlepszym premierem. - Wiemy niestety, że nie ma takich planów - ubolewał Ziobro.

Przeciwstawianie Kaczyńskiego Morawieckiemu to jedna z kilku "kłód", które zdaniem komentatorów Zbigniew Ziobro rzuca pod nogi obecnemu premierowi.

Inną było zaskarżenie przez Ziobrę do TK jednego z artykułów traktatu unijnego. Stało się to już na finiszu kampanii przed wyborami samorządowymi w 2018 roku, w którą mocno zaangażował się Mateusz Morawiecki. Ruch Zbigniewa Ziobry posłużył wówczas opozycji, która stwierdziła, że Prawo i Sprawiedliwość myśli o polexicie.

Jeszcze wcześniej, tuż po objęciu przez Morawieckiego funkcji premiera, doszło do poważnego międzynarodowego konfliktu po uchwaleniu  przygotowanej przez resort Ziobry nowelizacji ustawy o IPN, zakładającej karanie za obarczanie Polski współodpowiedzialnością za Holokaust. W tej sytuacji nie pomógł sam premier, mówiąc w Monachium o "żydowskich sprawcach" Zagłady.

Zdaniem prof. Antoniego Dudka takie działania Ziobry wynikają z jego radykalizmu, ale także z "apetytów i ambicji znacznie wykraczających poza ministerstwo sprawiedliwości" - mówił prof. Dudek w programie "Czarno na Białym" w TVN24.

Zdaniem Dudka prawdziwa przyczyna "iskrzenia" między Ziobrą a Morawieckim jest dążenie ministra sprawiedliwości do zwiększenia kontroli nad spółkami Skarbu Państwa.

Relacje między Morawieckim a Ziobrą określa przyjaciel premiera Wojciech Myślecki, który bez ogórek mówi, że "po prostu wywaliłby" Ziobrę z rządu. - Zbigniew Ziobro pasuje do rządu Morawieckiego jak siodło do krowy - kwituje dosadnie.

Fakt niedogadywania się premiera i prokuratora generalnego potwierdza wiceprezes PiS Adam Lipiński. Zapewnia, że Morawiecki ma w partii wielu zwolenników, ale też przyznaje, że "musiał ryknąć jak stary żubr" na tych koalicjantów, którzy podważali pozycję Morawieckiego jako premiera.

Krótko po wyborach Lipiński mówił, że mimo zwiększenia liczby koalicyjnych posłów w obecnym Sejmie nie widzi możliwości awansowania "za dużej grupy osób z Solidarnej Polski i z Porozumienia", bo to osłabi Prawo i Sprawiedliwość. - Łódź Zjednoczonej Prawicy płynie we właściwym kierunku - przekonywał.

Przyznaje jednak, że sam ze Zbigniewem Ziobrą, który od dwóch miesięcy nie pojawia si,e na posiedzeniach rządu, przysyłając na nie swojego zastępcę,  nie ma najlepszych relacji.

Sytuacja Zjednoczonej Prawicy nie wydaje się jednak tak stabilna, bo Adam Lipiński tym razem musiał "ryknąć" na drugiego koalicjanta - Porozumienie Jarosława Gowina, które stanowczo sprzeciwiło się planom PiS zniesienia 30-krotności ZUS. Jak stanowczo stwierdził Lipiński w jednym z wywiadów, Porozumienie znalazło się w parlamencie tylko dzięki PiS. -  Jeżeli oni się odwracają od nas w takich sprawach, to my możemy się odwrócić od nich w innych sprawach – ostrzegał.

Ostatecznie jednak PiS z tych planów się wycofał, zgrzyt jednak uznawany jest za jeden z pierwszych przejawów rozłamu w Zjednoczonej Prawicy.

Jak uważa prof. Dudek, pierwszym winnym za niedotrzymanie obietnic, które w dużych ilościach padły podczas kampanii wyborczej, będzie Mateusz Morawiecki.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA