Jeśli się kompletnie traci naturalność, to nikt tego nie kupi” – tak brzmi jedno z pierwszych zdań, które Rafał Trzaskowski wypowiedział w niedawnej rozmowie z Żurnalistą. Rozmowie, która – wskutek zawrotnej kariery kilku fragmentów – wywołała falę emocji i wspomnień z kampanii wyborczej. „Znowu to zrobił”, „cóż za samouwielbienie!” – ten ton dominował w komentarzach na platformach społecznościowych.
Faktycznie – wiceprzewodniczący Koalicji Obywatelskiej dzieli się w rozmowie osobliwymi uwagami na własny temat. Twierdzi – nie pierwszy raz zresztą – że jeśli chodzi o wybory prezydenckie, to zasadniczo nie ma sobie wiele do zarzucenia, a gdyby chciał, to na portalu X byłby tak błyskotliwy, że wieczorne wiadomości w pierwszych newsach pochylałyby się nad jego wpisami.