Reklama
Rozwiń
Reklama

To może być ostatnia szansa Rafała Trzaskowskiego w polskiej polityce

Rafała Trzaskowskiego dzieli ledwie kilka kroków od transformacji w… Jana Rokitę – zdystansowanego komentatora polityki, dla którego jednocześnie ten do imentu sprofesjonalizowany świat stał się na tyle niestrawny, że musiał udać się na wewnętrzną emigrację.
Trudno jednoznacznie stwierdzić, kim naprawdę jest Rafał Trzaskowski, bo od lat przykleja się mu róż

Trudno jednoznacznie stwierdzić, kim naprawdę jest Rafał Trzaskowski, bo od lat przykleja się mu różne łatki. Prawica skutecznie – bo konsekwentnie – przedstawia prezydenta Warszawy jako akuszera lewicowej rewolucji obyczajowej, „tęczowego Rafała”, którego rządy w Polsce oznaczałyby na dzień dobry niemalże automatycznie pełną legalizację aborcji oraz małżeństwa jednopłciowe z możliwością adopcji dzieci Jakub Porzycki/Anadolu via AFP

Foto: JAKUB PORZYCKI

Jeśli się kompletnie traci naturalność, to nikt tego nie kupi” – tak brzmi jedno z pierwszych zdań, które Rafał Trzaskowski wypowiedział w niedawnej rozmowie z Żurnalistą. Rozmowie, która – wskutek zawrotnej kariery kilku fragmentów – wywołała falę emocji i wspomnień z kampanii wyborczej. „Znowu to zrobił”, „cóż za samouwielbienie!” – ten ton dominował w komentarzach na platformach społecznościowych.

Faktycznie – wiceprzewodniczący Koalicji Obywatelskiej dzieli się w rozmowie osobliwymi uwagami na własny temat. Twierdzi – nie pierwszy raz zresztą – że jeśli chodzi o wybory prezydenckie, to zasadniczo nie ma sobie wiele do zarzucenia, a gdyby chciał, to na portalu X byłby tak błyskotliwy, że wieczorne wiadomości w pierwszych newsach pochylałyby się nad jego wpisami.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama