Reklama

Jan Maciejewski: Szczęśliwa wina

Kartki z wielkanocnymi życzeniami są dziś jak karty do głosowania.
Jan Maciejewski

Jan Maciejewski

Foto: Fotorzepa/Robert Gardziński

Lepiej być wygnanym, odartym ze swoich praw, obnażonym z symboli władzy monarchą – czy raczej zadowolonym ze swojej sytuacji, poddanym z dziada pradziada? Proszę nie odpowiadać na to pytanie. Zrobiła to już za nas cała historia człowieka. Jak świat światem, zawsze tęskniliśmy. Bez końca próbujemy DOKĄDŚ wrócić, COŚ odzyskać, stać się kimś więcej niż jesteśmy w tej chwili. Bez irytującej pychy prowincjusza domagającego się czegoś, co nie jest mu należne. Nie, człowiek jest w swoim żądaniu odzyskania rajskiego tronu, opuszczenia jałowej ziemi grzechu pierworodnego, bezpretensjonalnie szczery. Irytuje nas raczej – czy może irytować powinno – kiedy tego głodu nie wykazuje. Gdy godzi się na to, by być tylko tym, kim jest, zaczyna się wydawać niepokojąco nieludzki.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama