W programie "Graffiti" Lipiński odpowiadał na pytania dotyczące tworzenia nowego rządu Zjednoczonej Prawicy.
W wyniku październikowych wyborów koalicjanci PiS - Solidarna Polska Ziobry i Porozumienie Gowina, wprowadziła do Sejmu po kilkunastu posłów - odpowiednio: 16 i 18 . Z tego powodu liderzy obydwu partii walczą o dodatkowe resorty i spółki Skarbu Państwa.
Adam Lipiński jest zdania, że zmiany w rządzie będą, choć znaczących nie przewiduje.
Czytaj także: PiS traci Senat i komfort rządzenia
Wiceprezes PiS przekonuje, że w jego partii jest wielu młodych, znacznie zdolniejszych niż jego pokolenie polityków. I bardzo się cieszy, że wejdą oni w do rządu Mateusza Morawieckiego.
Pytany, czy lukratywne stanowiska w rządzie mogą zająć młodzi zdolni z partii koalicyjnych - Porozumienia i Solidarnej Polski, zaprzeczył.
- Ja nie widzę możliwości awansu za dużej grupy osób z Solidarnej Polski i z Porozumienia z tego względu, że ta koalicja opiera się na PiS-ie - powiedział Lipiński.
Tłumaczył, że gdyby do tego doszło, osłabiona zostałaby główna siła PiS - "mocna, jedna partia polityczna".
Lipiński zapewnił, że PiS docenia Zjednoczoną Prawicę, ale zauważa, że nie udał się jeden z głównych zamysłów: aby na prawej stronie sceny politycznej nie pojawiła się nowa formacja.
- Powstała Konfederacja - stwierdził. - To jest słaba formacja - przyznał jednak.