fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Dobry pracownik szuka dobrej firmy

Adobe Stock
Nasz nowy projekt „Pracodawca Rzeczpospolitej" wskaże liderów rynku pracy, którzy nie tylko wygrywają walkę o talenty, ale i zwiększają przewagę nad ogółem firm.

W listopadowym badaniu GUS już ponad połowa firm w budownictwie, ponad 40 proc. w przemyśle i jedna trzecia w usługach wskazuje niedobór pracowników o odpowiednich kwalifikacjach jako jedną z głównych barier w działalności. W dodatku ta bariera jest teraz dużo bardziej uciążliwa niż przed rokiem.

Czytaj także: Zbliża się zmierzch rynku pracownika 

Dane GUS są kolejnym dowodem na to, że umiejętność zdobycia i utrzymania dobrych pracowników stała się jedną z najważniejszych przewag konkurencyjnych w biznesie.

Odrobiona lekcja

Na największą przewagę mogą liczyć firmy, którzy skutecznie zabiegają o tzw. talenty, czyli ludzi, którzy nie tylko mają potrzebne firmie kwalifikacje, ale są także zaangażowani w pracę i zmotywowani do rozwoju. W dołączeniu do takich firm ma pomóc nasz nowy projekt „Pracodawca Rzeczpospolitej". Jego główną częścią jest planowany na 12 grudnia br. i bazujący na danych finansowych ranking czołowych pracodawców – przedsiębiorstw, które w ostatnich latach dynamicznie zwiększały zatrudnienie i wynagrodzenia, mogąc się również pochwalić dobrą kondycją finansów, w tym dodatnią rentownością.

Istotny wpływ na poprawę przychodów i rentowności ma zaangażowanie pracowników, które po ubiegłorocznym spadku w tym roku ponownie wzrosło – jak wynika z najnowszego badania Aon Best Employers, firmy doradczej Aon Hewitt, która jest partnerem naszego projektu. O ile w 2017 r. odsetek Polaków zaangażowanych w swoją pracę, po spadku o 3 pkt proc. (48 proc.) był najniższy od czterech lat, o tyle obecnie wynosi już 50 proc. Nic dziwnego, skoro aż w 54 z 74 badanych aspektów środowiska pracy odnotowano wzrost w porównaniu z rokiem 2017. Jak zaznacza Magdalena Warzybok, dyrektor w Aon Hewitt, jest to spektakularna zmiana tendencji zaobserwowanej w 2017 r., gdy większość aspektów (71 na 77) oceniono niżej niż rok wcześniej.

Według niej polscy pracodawcy (a przynajmniej wielu z nich) odrobili lekcję i zaczęli bardziej dbać o sprostanie oczekiwaniom pracowników.

Aż o 8 punktów (do 45 proc.) powiększyła się np. grupa przekonanych, że sukces firmy przekłada się na ich wynagrodzenie. O 4 pkt proc. wzrósł z kolei udział osób twierdzących, że w ich firmie dotrzymuje się obietnic składanych pracownikom (42 proc.), a już niemal siedmiu na dziesięciu twierdzi, że rozumie, w jaki sposób postawione im cele wiążą się z celami firmy.

Najpierw posprzątać

Jak jednak zwraca uwagę Magdalena Warzybok, w tym roku wyraźnie wzrósł dystans między najlepszymi pracodawcami a ogółem badanych firm w Polsce. Wprawdzie również ta druga grupa odnotowała wyraźna poprawę w ocenach pracowników (sprzyjała temu hossa na rynku pracy i związana z nią konkurencja o kandydatów, która wymusiła na firmach podwyżki, inwestycje w świadczenia dodatkowe i większą dbałość o załogę), ale wśród najlepszych pracodawców ta poprawa była jeszcze wyraźniejsza.

W najlepszych firmach odsetek zaangażowanych zwiększył się w ciągu ostatniego roku aż o 5 pkt proc. i sięga już 77 proc. Przy czym aż 42 proc. z nich to osoby wysoko zaangażowane (ponad dwukrotnie więcej niż wśród ogółu firm).

Niemal siedmiu na dziesięciu pracowników najlepszych firm twierdzi, że ich zarząd traktuje ludzi jako największą wartość (to o 32 pkt proc. więcej niż średnio w Polsce), ponad dwie trzecie zaś czuje się sprawiedliwie wynagradzanych (wśród ogółu firm takich opinii jest o połowę mniej).

Kronospan, partner główny projektu „Pracodawca Rzeczpospolitej", przyznaje, że budowanie wizerunku dobrego pracodawcy wymaga szeregu aktywności oraz inicjatyw. Firma, która widzi w pracownikach autorów swojego sukcesu, zaznacza, że wdraża różne skierowane do nich inicjatywy, w tym przyzakładowe przedszkole, klasy patronackie szkolnictwa zawodowego czy praktyki wakacyjne dla młodzieży.

– Wyniki naszego badania pokazują, że w budowaniu angażującego środowiska pracy, lojalności pracowników i ich motywacji nie ma dróg na skróty – podkreśla Magdalena Warzybok. Nie warto więc próbować równać do najlepszych, kopiując ich programy benefitów czy kulturę wartości, zanim się nie rozwiąże wewnętrznych problemów w firmie i nie odpowie na podstawowe potrzeby pracowników – dotyczące m.in. sprawiedliwego wynagradzania, doceniania ludzi czy dobrej organizacji procesów.

– Najpierw trzeba posprzątać, a potem przyjdzie czas na dekorowanie – zaznacza ekspertka Aon Hewitt.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA