fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Lipcowy przestój w branży rekrutacji online

Adobe Stock
Po czerwcowym odbiciu lipiec przyniósł stabilizację liczby ofert pracy. Plany firm dają jednak szansę na poprawę w sierpniu, o ile nie nasili się pandemia.

Ponad 168 tys. ogłoszeń opublikowano w lipcu na największych portalach pracy. To nieco mniej niż w najlepszym w tym roku czerwcu, gdy zniesienie lockdownu zbiegło się w czasie z opóźnionym szczytem rekrutacji do pracy sezonowych – wynika z udostępnionej „Rzeczpospolitej" analizy Katedry Ekonomii i Finansów Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania (WSIiZ) w Rzeszowie oraz Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.

– W firmach nastąpił w lipcu czas wyczekiwania, tym bardziej że zrekrutowano już większość pracowników sezonowych, a ludzie masowo wyjechali na wakacje – ocenia Robert Pater z Katedry Ekonomii i Finansów WSIiZ, autor analizy ofert z prawie 30 największych portali pracy w Polsce (odsiewa tam ogłoszenia publikowane w kilku serwisach).

Szansa na ożywienie

– Wiele firm odczuło wyraźne odbicie popytu po odmrożeniu gospodarki, ale teraz ten impuls słabnie. Widać natomiast oczekiwanie na rozwój sytuacji epidemicznej – twierdzi Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora w Polskim Instytucie Ekonomicznym. Według najnowszego badania PIE i Polskiego Funduszu Rozwoju odsetek firm planujących wzrost zatrudnienia, który w połowie lipca spadł do 9 proc., pod koniec miesiąca znów wzrósł do 13 proc. Może to być dobrą prognozą na najbliższe miesiące. Zdaniem Andrzeja Kubisiaka szanse na jej realizację zwiększa fakt, że połowa firm planujących rekrutacje notuje wzrost zamówień.

Nadzieję na ożywienie daje też nowe badanie The Adecco Group: według niego 42 proc. pracodawców ma w planach na okres sierpień–październik nowe rekrutacje. Wprawdzie będą głównie uzupełniać załogę zmniejszoną po wybuchu pandemii, ale część firm mówi też o rozwoju biznesu.

Sierpień powinien być więc lepszy po lipcowym spowolnieniu rekrutacji, o którym mówi Piotr Płusa, ekspert rynku pracy w Adecco Group. Według jego analizy w 15 największych serwisach pracy opublikowano ok. 256 tys. ofert zatrudnienia. – W porównaniu z czerwcem, w którym mieliśmy 252 tys. ofert, o 24 proc. więcej niż w maju, jest to duże spowolnienie – zaznacza Płusa. Tłumaczy to mniejszym zapotrzebowaniem na pracowników sezonowych oraz utrzymującą się niepewnością na rynku pracy w związku z pandemią. W rezultacie, wszystkie analizy pokazują, że ofert nadal jest zdecydowanie mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku, przy czym największe spadki widać w handlu detalicznym (aż o 35 proc.), rozrywce i gastronomii.

Popyt w e-commerce

W części branż, na czele z e-commerce, ogłoszeń jest jednak więcej niż rok wcześniej. Spory wybór ofert jest też w logistyce i w IT. Jak podkreśla Robert Pater, po przejściowym spadku na początku pandemii rekrutacja w IT wyraźnie odbija. O lipcowym wzroście liczby ofert pracy w IT mówi też Maciej Michalewski, prezes spółki Element, komentując dane z jej systemu rekrutacyjnego (analizuje oferty z 50 portali pracy). Według nich największy wybór ofert mieli w lipcu sprzedawcy (pomimo 35 proc. spadku w skali roku), pracownicy działów obsługi klienta (prawie 6 tys. ofert) i magazynierzy. Sprzedawcy i handlowcy byli najbardziej poszukiwaną grupą zawodową na Pracuj.pl, który w lipcu zanotował 17-proc. wzrost liczby ogłoszeń – do ponad 48,7 tys. Co trzecie z nich kierowano do sprzedawców. – Możemy mówić o odwilży na rynku pracy, jednak w ujęciu całego roku pandemia wpędziła ten rynek w odczuwalne turbulencje – ocenia Rafał Nachyna, dyrektor zarządzający Pracuj.pl.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA