fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rosja

Nawalny otruty nowym rodzajem nowiczoka

Przed ambasadą rosyjską w Berlinie figura Putina zaprasza na „Herbatkę Nowiczok”
AFP
Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej potwierdziła, że Aleksiej Nawalny został otruty w Rosji taką właśnie substancją.

W specjalnym raporcie organizacja nadzorująca wykonanie międzynarodowej konwencji zakazującej produkcji i składowania broni chemicznej stwierdziła, że w próbkach pobranych od rosyjskiego opozycjonisty wykryto elementy wskazujące na nowiczoka.

„Rezultaty analiz prób biomedycznych (...) potwierdzają, że znaczniki biologiczne inhibitorów cholinoesterazy mają strukturalne charakterystyki analogiczne do trujących chemikaliów znajdujących się w spisach (...) dołączonych do Konwencji o Zakazie Broni Chemicznej w 2019 roku" – stwierdzono w specjalnym raporcie.

„Ale ten inhibitor cholinoesterazy nie znajduje się w spisach" – zastrzegła organizacja.

Rosyjski przedstawiciel przy organizacji Aleksandr Szulgin natychmiast powiedział o „nieokiełznanej agitacyjno-propagandowej kampanii kłamstw", której celem jest „oczernienie Rosji, by wprowadzić kolejną transzę sankcji". – Rosja nikomu nie jest nic winna – wołał na posiedzeniu rady wykonawczej organizacji.

Według nieoficjalnych informacji z Rosji nie zamierza ona nawet wszczynać śledztwa w sprawie otrucia Nawalnego. – Moja wersja jest taka, że zrobili to pracownicy kontrwywiadu FSB lub wywiadu SWR na polecenie, bez wątpienia, Putina – powiedział z kolei Aleksiej Nawalny w pierwszym wywiadzie, jakiego udzielił rosyjskiemu dziennikarzowi od czasu otrucia.

Rosjanin dodał, że „Putina najwyraźniej bawi myśl, że ma własny batalion najemnych morderców". Sam zamierza zwrócić się do ONZ-towskiego specjalnej sprawozdawczyni ds. zabójstw pozasądowych Agnes Callamard oraz specjalnej sprawozdawczyni ONZ ds. wolności słowa Irene Khan, by przeprowadziły śledztwo w sprawie jego otrucia. – Śledztwo ONZ powinno zadowolić rosyjskich urzędników. Cały czas mówią o jakimś „międzynarodowym śledztwie", a co może być bardziej międzynarodowe niż ONZ – stwierdził.

Niemieccy politycy już wcześniej zapowiadali, że będą kolejne sankcje. Jeszcze w sobotę zapowiadał je niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas. Chadecki polityk i szef komisji spraw zagranicznych Bundestagu Norbert Röttgen wezwał do natychmiastowego przerwania budowy gazociągu Nord Stream 2. Jakby przeczuwając zbliżające się kłopoty, Rosjanie pod koniec ubiegłego tygodnia skierowali statek „Akademik Czerski" (który miał dokończyć układanie rur gazociągu) z Niemiec do Kaliningradu.

Ale dokończenia budowy cały czas domaga się silne lobby prorosyjskie na czele z byłym kanclerzem Gerhardem Schröderem. – Chłoptaś na posyłki u Putina – nazwał go obecnie Nawalny. Powołując się na swoją znajomość sposobów działania Gazpromu i Rosnieftu (w których były kanclerz był i jest zatrudniony), zasugerował, że Niemiec otrzymuje od Kremla „kopertówki", czyli niezadeklarowane dochody. Schröder w żaden sposób nie zareagował na oskarżenie.

Śledztwo przeciw Rosji

Stwierdzenie przez Organizację ds. Zakazu Broni Chemicznej, że Nawalny co prawda był otruty nowiczokiem, ale takim jego rodzajem, który nie jest wpisany do dokumentów konwencji, ma swoje następstwa prawne. Zgodnie z traktatem bowiem Rosja w takim wypadku nie musiała informować o posiadaniu takiej broni chemicznej (jeśli ma ją w małych ilościach) ani też, gdzie jest produkowana.

Ponieważ jednak nowiczok jest bronią chemiczną (niezależnie czy to jego stary rodzaj, czy nowy) organizacja może stworzyć grupę ekspertów, która sprawdzi fakt jego użycia. „Faktycznie będzie to śledztwo przeciw Rosji" – stwierdził jeden ze znawców prawa międzynarodowego.

Organizacja już 1 października zapowiedziała, że sformuje taką grupę i wyśle ją do Rosji. Zgodnie z konwencją Moskwa musi ją wpuścić i współpracować z nią, dopuszczając do wszystkich obiektów, które zechce zobaczyć. Takie śledztwo kończy się raportem przekazywanym Zgromadzeniu Ogólnemu lub Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Zgromadzenie może przyjąć rezolucję w tej sprawie, ale będzie ono niezobowiązujące. Natomiast sama Rada nic nie przyjmie, gdyż Rosja ma w niej prawo weta.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA