fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rolnictwo

Protestujący znów wyjechali na drogi

Protest rolników przeciwko piątce dla zwierząt: próba zablokowania ronda przy zjeździe z autostrady w Strykowie
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Nie kończą się protesty rolników. W środę w całej Polsce blokowali ciągnikami drogi wojewódzkie i krajowe. Policja zatrzymała lidera protestów.

Protesty rolników wywołała tzw. piątka Kaczyńskiego dla zwierząt, czyli ustawa, która miała m.in. w krótkim czasie zakazać produkcji mięsa z uboju rytualnego z przeznaczeniem na eksport. Zakazana miała być także hodowla zwierząt na futra. Protesty podsyciła zmiana na stanowisku szefa resortu rolnictwa. Miejsce popieranego przez rolników Jana Krzysztofa Ardanowskiego po rekonstrukcji rządu zajął Grzegorz Puda, który forsował w Sejmie piątkę dla zwierząt.

Po tym jak Senat zgłosił do ustawy poprawki łagodzące i opóźniające wejście w życie przepisów spornej ustawy, wróci ona do Sejmu. Na razie rozpatrzenie poprawek Senatu jest warunkowo wpisane do porządku przyszłotygodniowych obrad Sejmu.

Wiadomo, że w tej sprawie trwają wewnętrzne negocjacje w koalicji rządzącej. Nawet tam bowiem nie ma jednomyślności w tej kwestii. Zarówno w Sejmie, jak i w Senacie część jej członków sprzeciwiła się jej zapisom.

Rolnicy chcieliby, żeby ustawa trafiła do kosza. Liczą, że jeśli mimo wszystko uchwali ją Sejm, zwłaszcza w pierwotnej wersji, na drodze nowym przepisom stanie prezydent. Dlatego rolnicy nie rezygnują z protestów. Chcą cały czas wywierać presję na polityków.

W środę po raz kolejny wyjechali na drogi w całym kraju. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad informowała o licznych blokadach i utrudnieniach w ruchu.

Na blokadzie drogi krajowej nr 11 w Koszutach w Wielkopolsce rolnicy zaczęli palić opony. Interweniowała policja. Na krótko zatrzymany i skuty kajdankami został Michał Kołodziejczak, lider stojącej na czele protestów AgroUnii.

Rolnicy zapowiadają, że nie zrezygnują i będą protestować do skutku. Chcą też pilnego spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim. – To on jest odpowiedzialny za to, co dzieje się w kraju – przekonuje lider AgroUnii. Gdy tydzień temu rolnicy manifestowali w Warszawie i liczyli na spotkanie z szefem rządu, ten ogłosił, że jest na kwarantannie w związku z kontaktem z osobą zakażoną Covid-19.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA