fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Razem

Zandberg: Kim jest pan Ziobro? Szefem MSZ? Nadpremierem?

Adrian Zandberg
Fotorzepa/ Jakub Czermiński
- Grupa radykalnie prawicowych posłów steruje dziś rządem. Prosto na rafy - powiedział Adrian Zandberg z partii Razem, komentując środową konferencję prasową ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i zapowiedź rządu, dotyczącą zawetowania unijnego budżetu.

Polska i Węgry powinny zwrócić się do TSUE w kwestii związku między wypłatą środków z funduszy unijnych a kryterium praworządności, zamiast blokować budżet z lat 2021-2027 i fundusz odbudowy - oświadczyła w środę szefowa KE Ursula von der Leyen.

Jej wypowiedź to próba zakończenia sporu o budżet UE. Przeciwko temu rozporządzeniu są Polska i Węgry, które jednak nie mogą go zablokować (jest przyjmowane większością kwalifikowaną), w związku z czym nie zgadzają się na przyjęcie unijnego budżetu i funduszu odbudowy.

Zdaniem Adriana Zandberga „tu, w tym momencie, używanie tego weta sensu nie ma”. - W Unii Europejskiej po prostu nikt po nas nie zapłacze. Jeżeli my nie weźmiemy środków z funduszu odbudowy, to o te środki upomną się inne kraje. I za pięć lat – jeżeli my nie będziemy w funduszu odbudowy, a Niemcy będą -  Polska będzie słabsza niż dzisiaj, a Niemcy będą silniejsze - zauważył w TVN24.

Polityk partii Razem podkreślił, że polityka zagraniczna „nie polega na tym, żeby pokrzyczeć, żeby zaspokoić pana Ziobrę i paru posłów z radykalnego skrzydła obozu rządzącego". - A ja mam wrażenie, że dzisiaj w to się zamieniła polityka europejska Prawa i Sprawiedliwości - mówił. - Ja już nie wiem, kim jest pan Ziobro. Ministrem spraw zagranicznych? Nadpremierem, który rozkazuje Morawieckiemu? Grupa radykalnie prawicowych posłów steruje dziś rządem. Prosto na rafy - dodał, komentując środową konferencję ministra sprawiedliwości.

Dowiedz się więcej: Ziobro o wecie do budżetu UE: to my bronimy Unii Europejskiej

Zdaniem posła Lewicy „są sytuacje, w których warto użyć weta”. - Gdyby na przykład na stole leżał krzywdzący Polskę budżet, gdzie środki idą do bogatych krajów Unii Europejskiej, a dla nas zostaje tyle, co nic. To tak, wtedy warto by się było bić, nawet twardo - ocenił. - Tylko ja mam pytanie, o co my tak naprawdę bijemy się dzisiaj? Bijemy się chyba o to, żeby pan Ziobro mógł wstawić na stołki swoich kolegów. Dla mnie to nie jest wartość - zaznaczył.

- Już raz się Polska wypisała z takiego Funduszu Odbudowy. To był plan Marshalla. Ja urodziłem się w kraju, który z planu Marshalla skorzystał (w Danii - red.) i te korzyści są oczywiste. Proszę mi wierzyć, nie warto się z takich planów wycofywać - zaapelował Adrian Zandberg.

Źródło: rp.pl/ TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA