fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ranking audytorów

Grant Thornton: jakość obsługi priorytetem

123RF
Firma działa w Polsce od 1993 r., w tym od 2008 r. pod marką Grant Thornton. Powstała w Poznaniu, jako „młodsza siostra" utworzonej dwa lata wcześniej firmy doradczej.

Początki firmy sięgają 1992 r. Właśnie wtedy grono właścicieli założonej rok wcześniej poznańskiej firmy doradczej W. Frąckowiak i Partnerzy – Wielkopolska Grupa Konsultingowa podjęło decyzję o utworzeniu siostrzanej firmy, audytorskiej. Misję jej tworzenia właściciele powierzyli Tomaszowi Wróblewskiemu, obecnemu partnerowi zarządzającemu firmą. Nowa firma audytorska (znana dziś pod marką Grant Thornton, a wtedy nosząca nazwę W. Frąckowiak i Partnerzy - Wielkopolska Grupa Audytingowa) została zarejestrowana wiosną 1993 r. Jej początki były skromne. Niski kapitał założycielski, pożyczone krzesło ogrodowe, kawałek biurka, stacjonarny komputer do dyspozycji przed godz. 8.00 i po 20.00 (od godz. 8 do 20 komputer przysługiwał siostrzanej firmie doradczej). Zespół był jednoosobowy - tworzył go Tomasz Wróblewski. Natomiast energii i zapału było w bród. Starczało na pracę w trybie 24/7 przez kilka lat.

Przedstawiciele firmy wspominają, że pierwsze dwa lata były bardzo trudne, jednak start się udał. Istotne znaczenie miała pozycja profesora Waldemara Frąckowiaka, jednego z ówczesnych właścicieli firmy (m.in. osobisty doradca największych polskich przedsiębiorców, członek rad nadzorczych w prestiżowych firmach, członek Rady Giełdy Papierów Wartościowych).

W 1995 r. firma nadal świadczyła wyłącznie usługi audytorskie korzystając z usług współpracujących biegłych. Do etatowego zespołu dołączyli Jan Letkiewicz (obecny wspólnik, wiceprezes i partner zarządzającym audytem) i Michał Ratajczak (obecny wspólnik i partner odpowiadający za cyfryzację). Rok 1996 przyniósł przełomowe wydarzenie dla firmy. Została audytorem spółek parterowych funduszy działających w ramach Narodowych Funduszy Inwestycyjnych. W ten sposób została jednorazowo audytorem kilkudziesięciu dużych podmiotów z całej Polski.

Faza umiędzynarodowiania biznesu

Przedstawiciele Grant Thornton podkreślają, że chcąc dalej rozwijać firmę, musieli szukać rozwiązań, które pozwolą pracować w wymiarze międzynarodowym. Akurat w tym czasie sieć HLB International szukała nowej, mocniejszej firmy członkowskiej w Polsce. Przystąpiono do rozmów połączeniowych z ich obecnym przedstawicielem. Porozumienie było jednak niemożliwe.

- Kulturowo byliśmy innymi firmami. Później sprawnie przeszliśmy przez audyt certyfikacyjny i w 2000 r. otrzymaliśmy zaproszenie do wejścia do HLB. Zaproszenie przyjęliśmy i od razu rozpoczęliśmy aktywnie działać w sieci. Rolę ambasadora naszej firmy objął Przemek Polaczek i pełni ją po dziś, tyle, że już w innej sieci. Po kilku latach okazało się, że nasza pozycja w Polsce (wtedy 8 miejsce) jest istotnie wyższa niż HLB na świecie (wtedy 13). W 2007 roku rozpoczęliśmy poszukiwania nowego partnera. Tym niemniej doświadczenie zdobyte w HLB było bezcenne - wspominają przedstawiciele GT. Dodają, że tym razem byli stroną aktywną. Wybrano trzy największe globalne organizacje poza tzw. wielką czwórką i wybór padł na Grant Thornton. W 2008 r. firma dołączyła do globalnej rodziny Grant Thorntona.

W kolejnych latach, wraz z rozwojem firmy, pojawiały się nowe biura regionalne oraz nowe linie usługowe, związane przede wszystkim z doradztwem (podatkowym, transakcyjnym, prawnym i w pozyskaniu funduszy unijnych) oraz outsourcingiem (księgowości, płac i kadr oraz RODO). Od czterech lat Grant Thornton dynamicznie rozwija też „nogę" cyfrową, w ramach linii Digital Drive.

Teraźniejszość pod lupą

Obecnie firma zatrudnia ponad 700 osób, a jej biura zlokalizowane są w sześciu miastach (Poznań, Warszawa, Katowice, Kraków, Toruń i Wrocław). Przychody firmy za 2020 r. osiągnęły 112 mln zł, co - według danych zbieranych przez „Rzeczpospolitą" i „Parkiet" - daje jej pozycję piątej pod względem wielkości firmy audytorsko-doradczej w Polsce. Grupa podkreśla, że od początku istnienia stawia sobie za cel świadczenie usług na najwyższym poziomie.

- Mamy „kulturowego hopla" na punkcie jakości obsługi - na tym staramy się budować naszą przewagę konkurencyjną. Dlatego na przestrzeni lat udało nam się zbudować bliskie, trwałe relacje z wieloma przedsiębiorstwami, a w ankietach, które po realizacji zlecenia wysyłamy do klientów, dostajemy bardzo wysokie noty - podkreśla Grant Thornton.

Od początku firmą kieruje wspominany już Tomasz Wróblewski, prezes i partner zarządzający, a w zarządzaniu wspiera go dziesięciu pozostałych wspólników – wszyscy są zaangażowani w bieżącą działalność i pracę z klientami.

Momenty przełomowe i przyszłość

Na obecny kształt firmy wpływ miało wiele wydarzeń i decyzji podejmowanych na przestrzeni 28 lat jej istnienia. Uruchomienie każdej nowej linii usługowej przyczyniło się do tego, gdzie firma jest obecnie. Działo się to nie tylko organicznie, ale też poprzez fuzje i przejęcia, których zrealizowano już kilka. Na szczególną uwagę zasługuje przejęcie przez Grant Thornton cztery lata temu firmy zajmującej się badaniem, projektowaniem i wdrażaniem rozwiązań cyfrowych dla firm, co zapoczątkowało wspomniane wyżej budowanie portfela usług cyfrowych. Już wtedy firma uznała, że cyfryzacja to proces, który z roku na rok będzie przyspieszał i prędzej czy później każda firma będzie musiała go przejść. Pandemia pokazała, że było to właściwe podejście.

Jak Grant Thornton widzi przyszłość?

- Za kilka, kilkanaście lat nadal chcemy być jednym z czołowych podmiotów w branży, który szybko dostosowuje się do zmieniających się warunków otoczenia - podsumowują przedstawiciele Grant Thornton.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA