fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Słowacki arcybiskup: oby nie polała się krew

AFP
Sprawa zabójstwa dziennikarza śledczego wstrząsa słowacką sceną polityczną. Badają ją też posłowie Parlamentu Europejskiego.

Jan Kuciak i jego narzeczona zostali zastrzeleni dwa tygodnie temu w swoim mieszkaniu w miasteczku Velka Mača. Masowo teraz czytane teksty zabitego dziennikarza obnażyły społeczeństwu, jak daleko sięga na Słowacji korupcja i jak podejrzane są powiązania polityków z obozu rządowego i świata przestępczego.

Pod znakiem zapytania jest przyszłość lewicowego premiera Roberta Ficy i jego rządu. Gabinet może się rozpaść, jeżeli wystąpi z niego partia mniejszości węgierskiej Most-Hid. Ugrupowanie to ma w sobotę rozpocząć dyskusję na temat pozostania w koalicji z Ficą – podał portal dziennika „SME". Wcześniej politycy partii Most-Hid planowali spotkanie na przyszły tydzień.

W piątek wieczorem na ulicach Bratysławy i innych słowackich miast mają się odbyć demonstracje, w których żądania wyjaśnienia śmierci Kuciaka będą się zapewne mieszały z hasłami antyrządowymi.

Obóz proeuropejskich liberałów uważa, że powiązany z oligarchami Fico prowadzi kraj ku katastrofie i ma nadzieję na poparcie ze strony prezydenta Andreja Kiski. Kilka dni temu szef państwa powiedział, że śmierć dziennikarza portalu Aktuality pokazała, iż państwo i wymiar sprawiedliwości zawiodły naród.

Arcybiskup bratysławski i szef konferencji słowackiego episkopatu Stanislav Zvolensky zaapelował w czwartek, by protesty były spokojne i nie przerodziły się w uliczne walki.

– Ja też będę protestowała, choć to raczej sprawa dla młodych ludzi. Moje pokolenie demonstrowało w 1968 roku, potem w 1989. Wydawało się, że będziemy już tylko w kapciach siedzieć, a musimy jeszcze zawalczyć – mówi „Rzeczpospolitej" Magdalena Vášáryová, w czasach Czechosłowacji znana aktorka, w niepodległej Słowacji – polityk i dyplomatka.

Do Bratysławy przyjechała misja specjalna Parlamentu Europejskiego. Europosłowie reprezentujący wszystkie frakcje spotykali się w czwartek z politykami słowackimi, ze stojącymi na czele przeciwnych obozów prezydentem i premierem, a także m.in. z prokuratorem generalnym i szefem policji.

– Na Słowacji są wyraźne podziały w sprawie tego, jakie powinny być konsekwencje kryzysu, który wybuchł w związku z zabójstwem dziennikarza. Prezydent nie chciał powiedzieć wprost, jaki scenariusz polityczny byłby najlepszy. Między wierszami sugerował, że nowe wybory. Kilka dni temu mówił o tym otwarcie, z nami był ostrożniejszy. Widać było, że traktuje UE jako sojusznika. Powiedział, że doskonale rozumie zainteresowanie instytucji unijnych sytuacją na Słowacji – mówi „Rzeczpospolitej" Ryszard Czarnecki (PiS), który jest uczestnikiem misji PE.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA