fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Pringles nigdy już nie będą takie same. Tuba jest nie do przetworzenia

Bloomberg
Kellogg Company zapowiada rewolucję. Chipsy Pringles muszą się zmienić.

Charakterystyczna tuba, opakowanie chipsów Pringles została przeprojektowana, ponieważ okazało się, że jej recykling jest niemal niemożliwy. Dotychczasowe opakowanie zyskało miano "koszmaru recyklera" - pisze BBC.

Dotychczasowe opakowanie, na pierwszy rzut oka niepozorne i proste, to złożona konstrukcja z metalową podstawą, plastikową nasadką, metalową odrywaną pokrywką i tekturowym rękawem wyłożonym folią.

Brytyjskie Stowarzyszenie Recyklingu określiło go mianem "czarnego charakteru" w dziedzinie recyklingu - obok butelki Lucozade Sports.

Bloomberg

Kellogg Company zdecydowało więc o uproszczeniu konstrukcji opakowania i sprawieniu by tuba zawierająca chipsy była łatwiejsza do przetworzenia. Teraz tuba z około 90 proc. składa się z papieru. Reszta to wielowarstwowa folia, która uszczelnia wnętrze, aby chronić żywność przed tlenem i wilgocią, które mogłyby mieć niekorzystny wpływ smak Pringlesów.

Koncern wciąż pracuje nad odpowiednią przykrywką, która będzie albo z papieru albo recyklingowalnego plastiku. Chodzi o to by przy otwieraniu wydawał a charakterystyczny odgłos zanany wszystkim wielbicielom tych chipsów. I musi być szczelna, ponieważ wilgoć niszczy walory smakowe Pringles.

Prace nad nowymi projektami trwają już od 12 miesięcy.

Pringles mają 15-miesięczny okres przydatności do spożycia. Każdego dnia w Europie produkuje się trzy miliony tub tych chipsów.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA